| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
4 poziomy kapitału ludzkiego w firmie
|
Do tej pory nie ma niestety ogólnie przyjętej definicji kapitału ludzkiego, mamy raczej do czynienia z jego wieloznacznością, uzależnioną m.in. od szczebla prowadzonych rozważań (skala mikro czy makro) oraz preferencji autorów lub ekspertów.
Niektóre z proponowanych definicji mówią o życiu ludzkim lub o kapitale ucieleśnionym w człowieku, inne wskazują na rolę ludzi wraz z ich wiedzą, umiejętnościami i zdrowiem. W wielu publikacjach wskazuje się na ogromny wpływ wielkości i struktury kapitału ludzkiego na rozwój społeczeństw, narodów, a nawet ludzkości. Niedoinwestowanie kapitału ludzkiego grozi natomiast m.in. powstawaniem luki cywilizacyjnej i edukacyjnej, stagnacją gospodarczą, emigrację kapitału ludzkiego do innych krajów, pogorszeniem odczuwanej jakości życia, upadkiem publicznej sfery społecznej. Brak inwestycji w kapitał ludzki wynika często nie ze złych chęci, ale z nieznajomości jego specyfiki. Aby uporządkować nieco zawiłą teorię, można podzielić kapitał ludzki na 4 główne poziomy, na których się go rozpatruje, bada i rozwija. poziom pierwszy — poziom indywidualny Ludzie inwestują w siebie, a poprzez akumulację różnego typu nakładów takich jak formalna edukacja, wiedza i doświadczenie, zwiększa się wartość pracownika na rynku oraz jego ogólna produktywność. Mówiąc o indywidualnym kapitale ludzkim, najczęściej pojawia się siedem kluczowych elementów: formalne kształcenie, doświadczenie w wykonywaniu danego zawodu, zdolność do odtwarzania informacji, stan zdrowia, umiejętności wrodzone (talent), wygląd fizyczny i reputacja. Inwestycje w kapitał ludzki mogą pochodzić od samego pracownika (samokształcenie, rozwój osobisty), jak również od zakładu pracy (kultura firmy uznająca za ważny rozwój kadr i stawiająca na wewnętrzny rynek pracy). W praktyce rola zakładu pracy jest bardzo ważna, co wiąże się z kosztami rozwoju. Chodzi zarówno o koszty pieniężne na specjalistyczne szkolenia i nowości książkowe, jak również o koszty czasowe i organizacyjne. Dziesięciogodzinny dzień pracy (8 godzin plus 2 godziny na dojazd do i z pracy) jest bardzo częstym przypadkiem. Każda kolejna godzina na rozwój jest zabierana z czasu wolnego lub czasu rodzinnego, co na dłuższą metę powoduje jeszcze większe problemy niż brak kompetencji zawodowych. Dom nie jest zresztą najlepszym miejscem do nauki związanej z zawodem — chyba że mówimy o domku jednorodzinnym ze specjalnym cichym pokojem do nauki lub dużym (a najlepiej odizolowanym dźwiękowo) gabinetem. Polega ono na utracie aktualności posiadanych wiedzy i umiejętności. Gdy nie ma popytu na pewne usługi, nie ma znaczenia, że mogą być wykonywane na poziomie mistrzowskim. Przez kilkanaście ostatnich lat można zauważyć również negatywny proces wykorzystywania posiadanej wiedzy i umiejętności w szkodliwym celu lub dla własnej korzyści kosztem korzyści innych ludzi lub własnej firmy. Mowa tu o zjawiskach takich jak defraudacja czy korupcja. Jednak zawsze, przynajmniej w teorii, celem budowania zespołów jest powiększanie dostępnego kapitału czyli sytuacja gdy kapitał ludzki zespołu jest większy niż suma kapitału ludzkiego jego członków. Powstają wtedy warunki synergii, które dla wielu autorów są tożsame z definicją zespołu. Najważniejszą rolę pełni menedżer zespołu, który musi dysponować odpowiednim charakterem (zdolności przywódcze), zaufaniem zarządu i uprawnieniami do podejmowania decyzji oraz wpływania na inne części organizacji po to, aby ułatwić pracę zespołowi. Zespół ma skupić się na tworzeniu synergii, a nie na walce z biurokratycznymi wiatrakami. To, zgodnie ze słowami Kena Blancharda, „dążenie do wyższego dobra” w procesie wykonywania zawodowych obowiązków. Kapitał ludzki na poziomie organizacji to zaufanie oraz gotowość do poświęceń na rzecz klientów, kolegów i przełożonych. Tego nie da się osiągnąć zaniedbując potrzeby pracowników, skupiając się na finansach i produkcji, ignorując lub gardząc klientami.
Wskazując na olbrzymie znaczenie kapitału ludzkiego dla rozwoju gospodarczego kraju, konieczne jest wyraźne wskazanie, że nakłady na szeroko rozumianą edukację, ochronę zdrowia i środowisko człowieka nie mogą być traktowane jako wydatki konsumpcyjne. Należy je uważać za niezbędne inwestycje. Istnieje bowiem silny związek między inwestowaniem w kapitał ludzki a przekształceniami społeczno-gospodarczymi kraju. Badania jednoznacznie wskazują, że ludzie z wyższym poziomem wykształcenia charakteryzują się większą przedsiębiorczością i inicjatywą, angażując się w przeobrażenia o postępowym charakterze. Sprzyja to absorpcji przez gospodarkę nowoczesnych technologii i rozwiązań organizacyjnych, zapewniając wzrost gospodarczy i w rezultacie także rozwój społeczny. Czy uczenie się na wszystkich poziomach jest ze sobą spójne? Jeśli nie, co można z tym zrobić, aby zminimalizować negatywne efekty? Rozpatrywanie kapitału ludzkiego na wszystkich czterech poziomach umożliwia firmom spojrzenie systemowe na swoją działalność oraz wyjście poza ramy ekonomicznego imperatywu „zysk jest celem istnienia firmy”, nawiązanie współdziałania ze środowiskiem lokalnym, wspieranie wartości społecznych — słowem, kształtowanie lepszego świata. |