| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Wierzytelności definiują rynek
|
Rynek usług związanych z obrotem wierzytelnościami uznawany jest przez wielu ekspertów za pewnego rodzaju barometr - wskazujący kondycję finansową gospodarki. Ich zdaniem, stan poszczególnych sektorów ma wyraźne odzwierciedlenie w podaży wierzytelności oraz zapotrzebowaniu na środki finansowe wśród przedsiębiorców. W 2010 roku dane makroekonomiczne jednoznacznie wskazywały na Polskę jako jedyny kraj w Europie, który pomimo wyraźnych spadków koniunktury na rynkach światowych, odnotował dodatni poziom wartości PKB. Wbrew powszechnemu przekonaniu, jaki wywołało medialne określenie „zielona wyspa”, wielu przedsiębiorców nie podziela powstałego entuzjazmu. Istnieje wiele opinii wskazujących, że aktualna sytuacja gospodarcza jest gorsza, niż w latach ubiegłych. Za główną przyczynę takiego stanu rzeczy uważa się znaczący odpływ pieniądza z rynku, spowodowany asekuracyjną polityką sektora bankowego, który zapobiegawczo wycofał się z wielu umów kredytowych. Z drugiej strony należy zaznaczyć, iż zagraniczni producenci, poprzez cięcie swoich kosztów, masowo zaczęli odwoływać zlecenia dla polskich podmiotów. Nie tylko banki Z uwagi na restrykcyjną polityką banków, firmy zaczęły korzystać z innych metod finansowania swojej działalności, dzięki czemu zanotowały skokowy wzrost obrotów w 2010 roku. Biorąc pod uwagę wpływ aktualnej sytuacji na rynku można wyodrębnić dość specyficzny mechanizm takich działań. Przedsiębiorcy przewidując spowolnienie gospodarcze, przede wszystkim usiłowali nie naruszyć poprawnych relacji z odbiorcami, zdając sobie sprawę, że utrzymanie lojalnego klienta w czasie kryzysu jest najważniejsze. Równocześnie starali się ułożyć swoje transakcje w taki sposób, by główna przyczyna trudniejszej sytuacji na rynku nie przekładała się na pogorszenie sytuacji ich kontrahentów. Podaż wierzytelności na rynku zmienia się bardzo dynamicznie. Uwarunkowana wieloma czynnikami zależna jest m.in. od sytuacji makroekonomicznej (kryzys światowy), elementu sezonowości poszczególnych branż czy wysokości stóp procentowych. W latach 2009-2010 zaczęła dominować podaż na usługi nastawione na odzyskanie wierzytelności od dłużników. Sama windykacja to za mało Od pewnego czasu na popularności zyskują kompleksowe usługi windykacyjne oferowane wraz z finansowaniem pojedynczej wierzytelności lub całych pakietów zobowiązań. To wynik opieszałości dłużników w terminowym regulowaniu swoich świadczeń i związany z tym wzrost liczby postępowań upadłościowych. Przedsiębiorcy zaczęli dysponować skromniejszym niż dotychczas kapitałem pracującym, co zmusiło ich do wydłużania okresów rotacji zobowiązań. Można powiedzieć, że ratowali swoje finanse poprzez zwiększanie poziomu kredytu kupieckiego u dostawców. „Z naszych badań wynika, że firmy skłonne były utrzymywać długoterminowe, poprawne relacji ze swoimi odbiorcami, odkładając możliwie długo termin wszczęcia postępowania windykacyjnego. W wielu przypadkach taka taktyka okazała się nie do końca słuszna. Im bardziej przeterminowana stawała się wierzytelność, tym większa była potrzeba zastosowania szerszych i droższych narzędzi windykacyjnych. To jest stała zależność, zatem każdy z zarządzających finansami powinien uwzględnić ją w polityce kredytowania swoich odbiorców” - powiedział Jakub Holewa, Członek Zarządu Pragma Inkaso SA. Strony:
1 2 |