Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl
Artykuły  | Strona główna » Biznes » Windykacja » Artykuły

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Serwisy ipo.pl

Raporty ipo.pl

Kup Pan dług, czyli o rynku wierzytelności w Polsce
18.03.2011.
Jan Kowalski przegląda codzienną korespondencję. Tutaj reklamy, tutaj rachunki, spóźniona kartka znad morza… Nagle jego wzrok trafia na kopertę z eleganckim ale dyskretnym logo. Z przyspieszonym tętnem otwiera list i dowiaduje się, że właśnie ktoś przypomniał sobie o zaległych ratach, o których pan Jan bardzo chciał zapomnieć. - Uśmiechnij się, właśnie zostałeś klientem firmy windykacyjnej!

Handel zarówno na świecie, jak i w Polsce obejmuje już praktycznie wszystkie dziedziny naszego życia. Sprzedaje się nie tylko artykuły użytku codziennego, ale także broń, ludzi, „wypożyczone” zabytki z egipskich muzeów... Dlaczego zatem nie można by handlować cudzymi długami? Otóż handluje się nimi od dawna i to bardzo intensywnie. W Polsce jest to branża młoda, ale bardzo dynamicznie się rozwijająca. To właśnie o niej jest ten artykuł.


Nowy system, nowa branża


Przeciętnemu zainteresowanemu windykacja najczęściej kojarzy się z mało sympatycznymi panami o dużych gabarytach, którzy odwiedzają dłużnika z ciężkimi argumentami w dłoniach, chcąc przekonać go do szybkiego uregulowania zobowiązania. Taki stereotyp pokutuje do dzisiaj, często wprowadzając dłużników w stan podwyższonej nerwowości. Jednak jest to ocena tak fałszywa, jak i krzywdząca. Polskie spółki zajmujące się windykacją należności od dawna czynią to tylko i wyłącznie na drodze prawnej. Rynek ten jednak ma w Polsce historię dosyć krótką i należy ją w tym momencie opisać.

Naturalnie o działalności firm windykacyjnych możemy mówić w kontekście przemian dokonanych po 1989 roku. W poprzednim ustroju o zadłużaniu się w taki sposób jak dziś nie było mowy, ponieważ nie miał kto pożyczyć oraz nie było na co pożyczyć, żartobliwie mówiąc. Wraz z przejściem na system kapitalistyczny Polacy bardzo szybko nauczyli się korzystać z wielu dóbr, takich jak system bankowy czy telekomunikacyjny. Jednak jak w każdym społeczeństwie bardzo szybko znalazły się osoby, które z danej usługi skorzystały, ale zapłacić za nią już nie chciały. Pojawiły się pierwsze zatory płatnicze, które dla młodej i dynamicznej gospodarki są bardzo szkodliwe. Wraz z pogarszająca się płynnością przepływów na rynku szybko zaczęły powstawać firmy, które z udrażniania finansowego krwiobiegu uczyniły swój sposób na życie.

Początki były trudne. Wynikało to z dwóch powodów. Przede wszystkim długi tworzyły osoby, które nie miały najmniejszego zamiaru ich spłacać. Wykorzystywały w tym celu różne luki w prawie i ogólną niedoskonałość dopiero rozwijających się organów ścigania. Stosowali przy tym metody znane dobrze i dawno wyplenione w krajach rozwiniętych, które dla rodzimych pożyczkodawców były niestety nowością. Drugim aspektem wspomagającym nierzetelnych dłużników było dziurawe prawo, które było tworzone szybko w zmasowanych ilościach, za czym nie szła poprawa jakości. Utrudniało to życie stronie pokrzywdzonej, podczas gdy „sprytny” dłużnik spał spokojnie. Mimo to powstawały coraz to nowe podmioty, zajmujące się zdawałoby się niewdzięczną branżą. Sytuacja zaczęła zmieniać się w XXI wieku. Szereg korzystnych zmian legislacyjnych, z czego najważniejszymi były nowelizacje ustaw Prawo bankowe i O funduszach inwestycyjnych, ułatwiły firmom windykacyjnym działanie oraz otworzyły przed nimi nowe możliwości.
Strony:
1 2 3 4
Oceń artykuł   Dodaj komentarz