| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Dłużnicy pod pręgierz
|
|
Jak to działa? Wierzyciel informuje, że w przypadku braku uregulowania zadłużenia dane nierzetelnego kontrahenta zostaną przekazane do jednego z biur informacji gospodarczej. Dłużnik ma 30 dni na spłacenie zobowiązania, gdy to nie następuje wpis do BIGu staje się faktem. Dostęp do takiego rejestru ma wiele podmiotów, w tym przede wszystkim banki, operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy Internetu, telewizje kablowe, itd. W efekcie nieświadomy konsekwencji konsument może zostać na dobre pozbawiony dostępu do wielu usług, a już na pewno nie otrzyma pożyczki bankowej. Oczywiście może dokonać płatności zaległego zobowiązania i odzyskać wiarygodność, należy jednak pamiętać, że w rejestrach BIGów pozostanie historia. Najlepiej więc nie trafić w ogóle na tzw. czarną listę dłużników. Z badań TNS OBOP wynika, że 13% dorosłych Polaków (ok. cztery miliony obywateli) ma dłużników. W większości (2,6 mln) są to nieoddane pożyczki udzielone rodzinie lub znajomym. Największym wygranym, po wprowadzeniu w życie wspomnianej ustawy, są wierzyciele wtórni (przede wszystkim firmy windykacyjne). Dotychczas nie mieli oni prawa przekazywać danych gospodarczych do BIGów. Szacuje się, że wkrótce przekażą nawet 3 miliony informacji o nierzetelnych kontrahentach. Czas pokaże, czy nowe narzędzia w rękach indykatorów okażą się skuteczne, a wartość odzyskiwanych wierzytelności wzrośnie. Wydaje się jednak, że samo zainteresowanie mediów tą tematyką było już wystarczającym bodźcem dla niektórych dłużników aby nareszcie uregulować zaległe zobowiązania. Autor: Jakub Szpiegowski, IPO.pl Tagi:windykacja , dłużnik , sąd , BIG Strony:
1 2 Komentarze
|
|||
2010-07-15 11:57:31
W tej sprawie polecam lekturę materiałów ze strony Centrum Informacji Gospodarczej: http://www.cigi.pl/