Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl
Eksperci IPO radzą  | Strona główna » Finanse » Venture Capital » Eksperci IPO radzą

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Serwisy ipo.pl

Raporty ipo.pl

Mam pomysł - szukam inwestora!
17.10.2007.
Przewodnik po finansowaniu Venture Capital cz. 1. Masz świetny pomysł, ale brak Ci środków na jego realizację?

 

 

Twoja firma świetnie działa, jej produkty mają uznanie klientów, ale nie masz możliwości rozwinięcia skrzydeł? Bank także uważa, że Twój pomysł jest rewolucyjny, ale trochę zbyt rewolucyjny jak na waszą zdolność kredytową?

Dla tej klasy inwestycji rynki finansowe mają specjalne rozwiązanie. W myśl zasady, że popyt rodzi podaż na początku lat 80 w USA pojawiły się specjalne fundusze, których celem było finansowanie młodych, niepewnych, ale obiecujących przedsięwzięć celem osiągania ponadprzeciętnych zysków. Były to też czasy intensywnego rozwoju informatyki, a jedne z największych firm reprezentujące tę jedną z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki są po dziś dzień sztandarowymi przykładami inwestycji Venture Capital – wystarczy wymienić Yahoo!, Microsoft czy Google.

Jednak inwestycje Venture Capital nie ograniczają się jedynie do informatyki, a dotykają również innych innowacyjnych przedsięwzięć. Przede wszystkim, ale nie wyłącznie, bo prywatny kapitał służy również innym rodzajom inwestycji, takim jak restrukturyzacja nierentownych przedsiębiorstw, menedżerskie wykupy lewarowane (LBO i LBI) czy chociażby inwestycje na rynku kapitałowym w niedoszacowane i perspektywiczne spółki.

My w poniższym artykule skupimy się jednak na ofercie będącej swego rodzaju sztandarem funduszy Venture Capital czyli finansowaniu rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, posługując się finansową nomenklaturą start-up’ów – czyli firm, które posiadają już produkt bądź usługę, a kapitał służy wprowadzeniu go na rynek oraz fazy „zasiewów” (ang. seed), w której to kapitał dostarczany jest jeszcze na etapie organizacji przedsiębiorstwa.

Okiem praktyka:
" Fundusze Venture Capital raczej niechętnie wchodzą w przedsięwzięcia bez żadnej historii czy gotowego produktu. Ta klasa inwestycji jest przede wszystkim domeną Aniołów Biznesu. Nasz fundusz szuka Spółek o rocznych obrotach w okolicach 20mln PLN. Ważne, by przyszłe inwestycje cechowały unikalne zasoby wiedzy, bądź niepowtarzalne technologie a co najważniejsze dobra i zmotywowana kadra zarządzająca, bo właśnie dzięki tym cechom firma jest w stanie osiągnąć sukces ." – powiedział Grzegorz Bielowicki, partner zarządzający funduszu Tar Heel Capital.

Poszukując inwestora najprościej zwrócić się bezpośrednio z zapytaniem do funduszu. Jak taki fundusz znaleźć? W dobie Internetu nie jest to zadanie trudne, w wielu miejscach znajdziemy listy funduszy, a większość z nich ma również stronę WWW (np.: www.tarheelcap.com). Przed wysłaniem zapytania warto jednak sprawdzić jaką politykę prowadzi inwestor oraz jego poprzednie inwestycje. Fundusze Venture Capital zazwyczaj specjalizują się branżowo (firmy produkcyjne, usługowe, nowe technologie) oraz wielkością inwestycji (od kilkudziesięciu tysięcy dolarów w przypadku „seedów” po kilkadziesiąt milionów dolarów w przypadku wykupów menedżerskich i restrukturyzacji). Niektórzy inwestorzy oczekują również kontrolnego pakietu, bądź całości udziałów.

Negocjacje na temat szczegółowej formy umowy inwestycyjnej zależą oczywiście od zainteresowania obu podmiotów wspólną transakcją i wrócimy do nich w dalszej części tego artykułu. Warto jednak sprawdzić czy forma finansowania oraz zasady jej udzielenia są do zaakceptowania zanim przystąpimy do rozmów, by nie okazało się to tylko stratą czasu.
Kiedy już znaleźliśmy fundusz, który wydaje się odpowiadać naszym potrzebom wysyłamy zapytanie. Warto, aby znalazły się tam podstawowe informacje o firmie takie jak jej przychody i zyski, wielkość zatrudnienia, adres strony www i wszystko to co może okazać się istotne z punktu widzenia inwestora.

Na co w pierwszej chwili uwagę zwracają zarządzający funduszem:
1. Unikalność projektu – czy to za sprawą niepowtarzalnej technologii, czy zasobów wiedzy i know-how.

2. Kompetencje kadry zarządzającej – to czy Zarząd ma jasno zdefiniowaną wizję rozwoju i możliwości jej realizacji.

3. Produkt – na jakim jest stadium rozwoju, jak jest na niego popyt rynkowy, jak wyglądają korzyści skali w jego przypadku.

4. Wyniki finansowe – dotychczasowe wyniki finansowe przedsiębiorstwa.

W drugiej kolejności fundusze sprawdzają jak wygląda:
1. Rynek – na jakim rynku działa przedsiębiorstwo, jak wygląda konkurencja, jak rośnie rynek i jak wiele jest na nim miejsca na produkt firmy.

2. Struktura przedsiębiorstwa – zatrudnienie, organizacja pracy.

3. Struktura majątku przedsiębiorstwa – pokazuje jak dużą część inwestycji można sfinansować długiem i tym samym ograniczyć ryzyko.

Fundusze wykształciły własną miarę oceny rentowności inwestycji – IRR (ang. internal return rate) czyli wewnętrzna stopę zwrotu. Zazwyczaj zakłada się, że w przypadku inwestycji tej klasy nie możę ona wynosić mniej niż 30-35%. Oczywiście przedsięwzięcia obarczone największym ryzykiem - seed’y i start-up’y - muszą zapewniać wyższą stopę zwrotu niż pewniejsze finansowanie rozwoju – zabezpieczone w części środkami trwałymi przedsiębiorstwa.

Po wstępnej ocenie zainteresowany fundusz umawia się na spotkanie z właścicielem oraz ustalany jest termin Due Dilligence – czyli sprawdzenia poprawności wszelkich sprawozdań finansowych oraz umów i innych aktów prawnych dotyczących spółki. Due Dilligence zazwyczaj odbywa się w siedzibie spółki i połączone jest z wizją lokalną przy okazji, której przyszły inwestor widzi jak zorganizowane jest przedsiębiorstwo, w rozwój którego chce zainwestować kapitał.

Od obecnych wyników finansowych dla funduszu najważniejsze są ich projekcje oraz potencjał jaki tkwi w przedsiębiorstwie. Dzięki wspólnej analizie przyszłych kosztów i przychodów tworzy się model finansowy, na podstawie którego fundusz stwierdza na ile opłacalna jest to inwestycja oraz przedstawia go inwestorom, których reprezentuje, gdyż to oni podejmują ostateczną decyzję w kwestii wejścia w daną inwestycję.

Powróćmy teraz do wspomnianej już wyżej umowy inwestycyjnej.

Do najważniejszych jej punktów należą:
- Wysokość inwestowanych środków oraz sposób w jaki są przekazywane spółce. Wyróżniamy 3 podstawowe typy finansowania, choć inżynieria finansowa rozwinęła się na tyle, że jest ich w tym momencie znacznie więcej my skupimy się jednak na tych najbardziej podstawowych i przy okazji najbardziej popularnych formach takich jak:
Finansowanie udziałowe - poprzez obejmowanie akcji/udziałów lub akcji uprzywilejowanych zamiennych na akcje zwykłe przedsiębiorstwa czy opcji kupna
Finansowanie quasi-udziałowe – najczęściej poprzez obejmowanie obligacji zamiennych na akcje zwykłe
Finansowanie dłużne – jednak ten rodzaj finansowania zazwyczaj służy jedynie wspomaganiu całego procesu inwestycyjnego

W umowie tej określa się też zazwyczaj sposób wyjścia z inwestycji. Fundusze to wehikuły inwestycyjne, które po pewnym czasie pragną zrealizować swoje zyski. To na jak długi czas powierzają swoje środki zależy od rodzaju inwestycji i wynosi około 7-12 lat w przypadku zasiewów, 5-7 w przypadku start-up’u oraz 4-6 jeśli chodzi o finansowanie rozwoju młodych przedsiębiorstw.
Dróg wyjść z inwestycji jest kilka. W przypadku niepowodzenia będzie to likwidacja. Zakładając jednak optymistyczny scenariusz będzie to sprzedaż innemu inwestorowi finansowemu, sprzedaż inwestorowi branżowemu czy upublicznienie za pomocą rynku podstawowego GPW lub alternatywnego systemu obrotu NewConnect (chociaż oczywiście istnieje teoretyczna możliwość upublicznienia spółki na jakimkolwiek rynku regulowanym na świecie).

Okiem eksperta:
Większość inwestycji na rynku PE realizowana jest poprzez odsprzedaż udziałów do jednego z inwestorów branżowych. Osobiście uważam, że poza giełdą jest to jeden z najlepszych sposobów realizacji inwestycji. Z pewnym sceptycyzmem podchodzę do NewConnect, uważam, że w obecnej sytuacji lepiej jest poczekać pół roku i odpowiednio przygotować spółkę do wejścia bezpośrednio na rynek podstawowy. Jest on dużo bardziej płynny. Upublicznienie spółki nie oznacza zazwyczaj typowego całkowitego Cash-out, które z punktu widzenia inwestorów nie jest zjawiskiem zbyt pożądanym, gdyż konsumuje środki pozyskane z emisji, które mogłyby posłużyć rozwojowi Spółki. Dodatkowo taka Spółka traci znaczącego inwestora, co powoduje iż zaczyna dryfować, zamiast rozwijać się w konkretnym kierunku. Sami w tym roku wprowadziliśmy na giełdę jedną z naszych spółek portfelowych – Radpol – zostawiając w rękach funduszu i jego partnerów blisko 50% akcji. Było to rozwiązanie optymalne z punktu widzenia samej Spółki jak i jej Akcjonariuszy .” – mówi Tomasz Firczyk, z funduszu Tar Heel Capital.

Kiedy podpiszemy już umowę możemy zaczynać wspólne działania, by zapewnić jak najwyższą stopę zwrotu sobie i Inwestorom. O wspólnym zarządzaniu Spółką traktowała będzie druga część tego krótkiego poradnika.

Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Eksperci IPO radzą

Start-upy jako porażki inwestycyjne?
Bardzo ważnym staje się umiejętność właściwej oceny przedmiotu lokaty, ...
Kryzys finansowy a VC - Riverside Polska
O tym, jaki wpływ na fundusze Venture Capital ma obecny ...
Kryzys finansowy a VC - Advent International
Jaki wpływ na fundusze wysokiego ryzyka ma obecny kryzys? Czy ...

Venture Capital dla początkujących