Business Angel stając się wspólnikiem firmy, bierze na siebie także ryzyko i odpowiedzialność za jej losy na równi z przedsiębiorcą.
Na pytania odpowiada Pan Wojciech Dołkowski, Polska Sieć Aniołów Biznesu
IPO: Jakimi cechami charakteryzują się aniołowie biznesu?
Anioł Biznesu to najczęściej mężczyzna, w średnim wieku, z bogatym biznesowym doświadczeniem, które zaowocowało zgromadzeniem sporych nadwyżek finansowych. Jest to jednocześnie osoba, której aspiracje i motywacja do działalności biznesowej nie wyczerpały się. Jednakże na tym etapie swojej kariery Business Angel chce angażować się w wiele przedsięwzięć, w bardziej pasywny sposób – „zatrudniając” swój kapitał w firmach na wczesnych etapach rozwoju, jednak o nieprzeciętnie wysokim potencjale wzrostu. Business Angel stając się wspólnikiem firmy, bierze na siebie także ryzyko i odpowiedzialność za jej losy na równi z przedsiębiorcą.
IPO: Kto zatem może zostać aniołem?
Ważnym jest aby dysponować środkami w wys. kilkuset tys. złotych wolnej gotówki, które nie przekraczają ok. 15% całkowitego kapitału inwestycyjnego. Pamiętajmy, ze chodzi o inwestycje obarczone wysokim ryzykiem. Można decydować się na samodzielne poszukiwanie propozycji inwestycyjnych, można też spróbować skontaktować się np. z PolBAN. Zawsze chętnie i bez zobowiązań opowiemy o możliwościach podczas bezpośredniej i poufnej rozmowy.
Podsumowując, Anioł Biznesu to osoba łącząca cechy skutecznego biznesmena, ryzykanta ale i dobrego nauczyciela / mentora.
IPO: Czy Anioł może liczyć na udział w zyskach z przyrostu wartości przedsiębiorstwa?
Właśnie przyrost wartości firmy, w którą inwestuje Business Angel jest źródłem potencjalnego zysku. Jest on odroczony – dopiero w momencie wyjścia z inwestycji inwestor uzyskuje swoją premię. Rzadko zdarza się by firma znajdująca się w fazie dynamicznego rozwoju, a więc mająca duże potrzeby kapitałowe, wypłacała dywidendę udziałowcom. Nie praktykuje się także zatrudniania inwestora w firmie.
IPO: Czy zawsze wymagany jest wkład finansowy?
Tak, kapitał jest niezbędny, chociaż bardzo często wkład poza kapitałowy, np. wartościowe kontakty czy know-how, są dla przedsięwzięcia wielokrotnie bardziej wartościowe niż gotówka.
IPO: Czy BA częściej tracą, czy zyskują – jak podają statystyki?
35-45% inwestycji skutkuje zyskiem, kolejne 20-30% kończy się stratą, 10-15% projektów pozwala zaledwie odzyskać zainwestowane środki, a pozostałe kończą się częściową stratą.
IPO: Kto może liczyć na pomoc Anioła? W jakie branże inwestują BA?
Zamiast o pomocy wolałbym mówić o wsparciu. Inwestorzy prywatni, w tym Business Angels kierują się zawsze rachunkiem ekonomicznym. Należy wyraźnie oddzielić inwestora od mecenasa. A zatem na zasilenie kapitałowe mogą liczyć nade wszystko przedsiębiorcy, którzy już pokazali swoim działaniem, że całkowicie wierzą w sukces przedsięwzięcia. Na przykład poświęcając kilka ostatnich miesięcy na przygotowanie projektu i pozyskanie pierwszego klienta. Ten sukces jest zresztą bardzo często oparty o zasadę tzw. samospełniającej się prognozy. Jednak poza czystą wiarą i motywacją ważne są też realistyczne założenia biznesplanu. Nie muszę chyba wspominać o uczciowości czy dotrzymywaniu słowa. Brak jakiegokolwiek z wyżej wymienionych elementów drastycznie podnosi i tak wysokie już ryzyko projektów „seed” czy „start-up”.
IPO: Skoro to taka dobra inwestycja, dlaczego w Polsce aniołów biznesu jest tak mało?
Gospodarka rynkowa w Polsce ma 18-letnią historię. Poza tym jesteśmy też obciążeni negatywnymi przyzwyczajeniami i lękami z przeszłości. Nadal często przedsiębiorca panicznie boi się ujawnić swój pomysł na biznes i w ten sposób nigdy go nie realizuje. Czy to nie paradoks? Obie strony mają zresztą względem siebie takie same obawy. Dlatego ważna jest pomoc takich organizacji jak moja. Gdy w 2003 roku powstawał PolBAN, gdy mówiliśmy o Aniołach Biznesu, patrzono na nas…podejrzliwie. Za 2 miesiące PolBAN będzie obchodził 4 urodziny i de facto będą to 4 lata obecności Business Angels w szerszej świadomości Polaków. Szacuję, że w Polsce jest 250-300 poważnych Business Angels. Ta liczba stale rośnie.
IPO: Kim są polscy aniołowie biznesu. Czy są tak samo doświadczeni jak aniołowie z innych krajów?
Polski Business Angel różni się od swoich zachodnich kolegów mniejszym doświadczeniem. Przeważają u nas tzw. „virgin angels”. Nasi Aniołowie bardzo szybko się jednak uczą i stopniowo stają się „recydywistami” w inwestycjach. W PolBAN jest już kilku takich inwestorów. Jeśli chodzi o kwoty inwestycji w poszczególne projekty w zasadzie nie ma już teraz różnic.
IPO: Co można zrobić, by instytucja BA stała się popularniejsza w Polsce?
Trzeba czekać, zbierać doświadczenia… . Natomiast z czynników na które możemy mieć wpływ wymieniłbym preferencje podatkowe dla inwestorów, którzy decydują się inwestować w tak ryzykowane, lecz niezwykle wartościowe dla gospodarki przedsięwzięcia. Mogłyby to być np. zwolnienia z podatku kapitałowego od sprzedaży udziałów pod warunkiem, że część tych środków byłaby inwestowana w kolejne, innowacyjne start-up’y.