| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Adam Guz o oczekiwaniach na rynku NewConnect
|
Nasze starania idą w kierunku pozyskania ciekawych emitentów o solidnych fundamentach i nie chcemy być liderem ilości debiutów, ale ich jakości. Na pytania odpowiada Adam Guz, prezes GoAdvisers IPO: Rynek alternatywny GPW został pomyślany jako przedsięwzięcie, które ma dawać impuls przedsiębiorczości i kreować biznesy. Władze giełdy liczą, że na NewConnect uda im się przyciągnąć firmy, które docelowo zamierzają przenieść się na rynek główny. Jak Państwo sądzą, czy wszyscy debiutanci NC wybiorą się na rynek regulowany? Z drugiej strony patrząc - czy będzie taka konieczność? Z drugiej strony doświadczenia chociażby londyńskiego AIM pokazują, że alternatywny system obrotu może z powodzeniem stanowić rynek docelowy, na którym swoje miejsce odnajdują zarówno młode spółki, znajdujące się we wczesnym fazach rozwoju, jak i firmy o dłuższej historii biznesowej oraz ustabilizowanej pozycji rynkowej. Czy NewConnect ma szansę stać się polskim odpowiednikiem AIM? Na odpowiedź musimy jeszcze trochę poczekać. Moim zdaniem jednak niższe koszty, mniej regulacji i możliwość szybkiego pozyskania kapitału poprzez kolejną emisję (np. na ciekawe przejęcie) będzie argumentem, aby pozostać na NC jak najdłużej. IPO: "Kilkaset, tysiąc, a może i kilka tysięcy spółek na NewConnect za rok, w rok, dwa lata" - tak w jednym z wywiadów mówił Ludwik Sobolewski - co Państwo o tym sądzą? Należy jednak pamiętać, że sytuacja na rynku kapitałowym, w tym także na NewConnect, jest uzależniona od wielu czynników, między innymi sytuacji makroekonomicznej w kraju i na świecie. Pogorszenie koniunktury gospodarczej, przekładające się na pogorszenie wyników finansowych spółek, może stać się poważną przeszkodą w przeprowadzaniu kolejnych debiutów, zarówno z powodu kłopotów emitentów jak i braku zainteresowania ze strony inwestorów. Mam jednak nadzieję, że taki scenariusz szybko nas nie spotka i alternatywny system obrotu, stworzony przez GPW, osiągnie sukces pod każdym względem, w tym także pod względem liczby notowanych spółek. Ale nasze starania idą w kierunku pozyskania ciekawych emitentów o solidnych fundamentach i nie chcemy być liderem ilości debiutów, ale ich jakości. IPO: „Część spółek prawdopodobnie zbankrutuje. - Trzeba być świadomym ryzyka" L. Sobolewski, prezes GPW - czy przyszedł czas na takie spekulacje? Trzeba jednak pamiętać o istniejącym ryzyku. Inwestorzy muszą mieć świadomość, że ryzyko niepowodzenia przedsięwzięć, a nawet bankructwo, jest znacznie wyższe niż na rynku głównym. Mimo, iż wiarygodność spółek na NewConnect umacniać ma GPW oraz autoryzowani doradcy spółek odpowiedzialni za debiutanta, ryzyka i tak się nie uniknie. Dokonując inwestycji należy pamiętać, że na rynku finansowym nikt nie gwarantuje zysków. Tu liczy się przede wszystkim własna ocena spółki. Niemniej jednak, przy rozsądnej strategii opartej na dywersyfikacji portfela, lokowanie środków na NewConnect może być bardzo dochodowe. Mam nadzieję, że statystyka niepowodzeń będzie niższa niż w portfelach funduszy venture capital na naszym rynku. Wynika to z lepszej oceny debiutantów przez autoryzowanych doradców i współpracy pomiędzy doradcą, emitentem i inwestorami po debiucie. Powinien on wynosić od roku do 2 lat, tak, aby dać emitentom szansę na rozwój poprzez realizację zadeklarowanych przed debiutem planów. Dopiero konkretne dane finansowe, wskazujące na powodzenie poczynionych przedsięwzięć wpłyną na ożywienie rynku i być może spektakularne wzrosty cen notowanych walorów. Oprócz tych funduszy swoje miejsce na nowym rynku mogą znaleźć także fundusze zalążkowe (seed capital), inwestujące w spółki, które znajdują się we wczesnych etapach rozwoju, a także aniołowie biznesu. Uruchomienie platformy NewConnect niewątpliwie ułatwia dostęp, a następnie udane wyjście z tego rodzaju inwestycji. IPO: Podsumowując: Rynek NewConnect funkcjonuje już drugi miesiąc. Proszę o krótkie podsumowanie tego, co wydarzyło się w tym okresie. W chwili obecnej na rynku jest już dwanaście Spółek, a do końca roku planuje się debiut jeszcze 9 nowych firm, co świadczy o jego dynamicznym rozwoju. Rynkiem tym, jak na razie zainteresowani są głównie inwestorzy indywidualni. Widać to między innymi po wartości zleceń - blisko 90 procent stanowią te do 5 tysięcy złotych. Sytuacja ta może się jednak w przyszłości zmienić. |