Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl
Artykuły i porady  | Strona główna » Inwestycje » Private banking » Artykuły i porady

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

Popyt powoli wraca na rynek sztuki
04.02.2010.
Kryzys dotknął światowy rynek sztuki. Kolekcjonerzy robili bardzo przemyślane i ostrożne zakupy, a domy aukcyjne obniżały ceny wywoławcze. Jesienią pojawiły się jednak symptomy zapowiadające ożywienie. Padły nawet rekordy cenowe.


Pierwsze symptomy osłabienia globalnego rynku sztuki były widoczne już na aukcjach w 2008 roku. Po sześciu latach boomu, ceny zaczęły spadać. Najbardziej ucierpiała sztuka współczesna. Indeks Mei Moses Art Index obniżył loty o 11 proc., podczas gdy przez poprzednich pięć lat wzrastał średnio o 20 proc. rocznie. Paniki jednak nie było, zwłaszcza że znacznie większe straty przynosiły rynki akcji. W tym samym czasie indeks Standard & Poor's stracił na wartości aż 37 proc.

Na początku 2009 roku nastroje kolekcjonerów były więc zróżnicowane. Jedni obawiali się poważniejszego załamania rynku, inni zaczęli myśleć o uzupełnianiu swoich zbiorów, licząc na atrakcyjne ceny.

W pierwszej połowie roku ceny spadały, ale rodziło się też pytanie czy nie będzie jeszcze taniej. Z tych powodów wiele atrakcyjnych dzieł uzyskiwało ceny poniżej estymacji, albo w ogóle nie znajdowało amatorów.
Symptomami kryzysu były też redukcje zatrudnienia w największych domach aukcyjnych, takich jak Sotheby’s czy Christie’s, które mają filie w wielu krajach. Negatywnie na rynek wpływała również duża podaż – wielu kolekcjonerów okoliczności zmusiły do spieniężenia części zbiorów.

Spod młotka do galerii

Podobnie wyglądała sytuacja na polskim rynku. Tu także najmniejsze było zainteresowanie sztuką współczesną. Wyraźnie było widać, że kolekcjonerzy zdecydowanie wolą dzieła mistrzów o ustalonej już pozycji. Na aukcjach wiele prac spadało więc spod młotka, coraz więcej wystawianych było w sprzedaży pozaaukcyjnej. Dom Aukcyjny Agra-Art wprowadził nawet na swojej stronie internetowej zakładkę „obiekty o obniżonej cenie”, gdzie ceny były o kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent niższe od prezentowanych kilka miesięcy wcześniej w katalogu.

Ceny wywoławcze też zaczęły być coraz bardziej atrakcyjne. Mimo to nawet największe nazwiska nie znajdowały nabywców. Jesienią na kolejnych dwóch aukcjach Rempeksu wystawiany był wysoki na 3,5 metra „Sztandar Blaskomiotny” Władysława Hasiora z 1981 roku z ceną 50 tys. zł i dwukrotnie nie znajdował amatora, choć prace artysty tej rangi rzadko trafiają na rynek. Atrakcją aukcji w Agrze Art miał być „Magiczny flakon” Kazimierza Mikulskiego z 1987 roku. Trafił jednak do sprzedaży galeryjnej, gdzie do zamknięcia tego numeru nadal czekał na chętnego. Takie przykłady można mnożyć.

Aukcja stulecia

Zdarzały się jednak i dobre chwile. Na początku roku na rynek trafiła kolekcja Yves Saint Laurenta, uważana za jeden z największych zbiorów prywatnych na świecie. Zbiór ponad 700 dzieł został sprzedany za 373,5 mln euro, 73,5 mln powyżej wyceny. To światowy rekord, a licytacja została okrzyknięta aukcją stulecia. Za rekordową kwotę 32 mln euro kupiono obraz Henriego Matisse'a, a za 29 mlneuro rzeźbę Constantina Brancusiego „Madame L. R.”
Strony:
1 2
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Partner merytoryczny