Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl
Artykuły  | Strona główna » Finanse » Kredyty » Artykuły

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2010 roku?
 

Najnowszy raport

Serwisy ipo.pl

Raporty ipo.pl

Brak historii w BIK oznacza kłopoty z zaciągnięciem kredytu
23.07.2010.
Liczba 500 otwiera szeroko wrota do Sezamu. A dokładnie – do bankowych kredytów. 440 oznacza, że chętni na pożyczkę nie mogą być już pewni, że ją otrzymają. Poniżej tego poziomu szansa na zaciągnięcie kredytu jest praktycznie zerowa. Tak – według nieoficjalnych informacji Tax Care – wyglądają punktowe progi ustalane w oparciu o informacje z Biura Informacji Kredytowej. Nieoficjalnych, bo banki pilnie strzegą, by takie dane nie wydostały się na zewnątrz.

Archiwum BIK, zawierające szczegółowe dane na temat kredytów zaciąganych przez osoby fizyczne i ich spłacalności, to dla większości instytucji finansowych jedno z najważniejszych źródeł informacji o rzetelności kredytobiorców. Nie tylko zwykłych osób fizycznych, ale także osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą – obydwie grupy podlegają bowiem podobnym kryteriom oceny. Każdy, kto się kiedykolwiek zadłużył w banku, znajduje się w BIK, a sposób, w jaki spłacał swoje dotychczasowe zobowiązania, wpływa na liczbę przypisanych mu punktów. Im ich więcej, tym większa szansa na uzyskanie kredytu (maksymalnie można otrzymać 631 punktów).

Na rynku krąży obiegowe określenie: „czarna lista BIK”. Nic bardziej błędnego. Owszem, jest ona czarna dla tych wszystkich, którzy mają na sumieniu niezapłacone raty. Ale osoby, które spłacały kredyty w terminie, nie muszą się obawiać. Co więcej, są w lepszej sytuacji niż ci, którzy nigdy nie zapożyczali się w bankach, a tym samym – których nie ma na liście BIK. Banki co prawda zarzekają się, że brak historii kredytowej w BIK nie dyskwalifikuje osoby starającej się o pożyczkę, z doświadczeń doradców Tax Care wynika jednak, że będzie traktowana ona gorzej, niż klient z historią.

- Wbrew pozorom osoba, która nigdy wcześniej nie zaciągała kredytów, nie jest dobrym klientem dla banku, brakuje bowiem danych, na podstawie których analitycy mogą oszacować, jak duże jest ryzyko, że nie będzie spłacała kredytu – wyjaśnia Monika Mucha, dyrektor ds. kredytów Tax Care. – W efekcie mogą udzielić niższego kredytu i zażądać poręczenia osób trzecich. Zdarzają się też przypadki, że kredyt nie zostanie przyznany lub jego zaciągnięcie będzie się wiązało z wyższymi kosztami.

Dlatego, jeśli planujemy zaciągnięcie ważnego kredytu, np. hipotecznego, dobrze jest „zbudować” sobie historię kredytową. Najprostszym sposobem jest wyrobienie karty kredytowej lub linii debetowej w rachunku z rozsądnymi, niewielkimi limitami i korzystanie z nich w umiarkowany sposób, dbając o to, by zadłużenie było spłacane zgodnie z ustaleniami z bankiem. W ten sposób nie tylko zyskujemy pozytywną historię. Nie tracimy także zdolności kredytowej, która będzie nam potrzebna przy kolejnym kredycie. Należy jednak pamiętać, że budowa historii kredytowej dla osób, które nigdy wcześniej się nie zadłużały, musi trwać odpowiednio długo – punkty BIK są naliczane dopiero po pół roku od zaciągnięcia pierwszego zobowiązania.
Strony:
1 2
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Kredyt dla początkujących

Eksperci IPO radzą

Bankowość dostępna z ulicy
Banki obecnie stawiają nie tylko na pocztowe okienka, ale również ...
Kryzys na rynku kredytów hipotecznych?
Rynek kredytów hipotecznych ponownie nas zaskoczył nieoczekiwanymi zmianami. Niezwykle kontrowersyjna ...
Mały i średni przedsiębiorca to dla banku inwestycja
Dobre wyniki sektora bankowego to po części również efekt działalności ...