| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Rynki przestraszyły się deflacji
|
|
Dobre wyniki niemieckich i japońskich spółek to było zbyt mało aby pomóc notowaniom indeksu Dow Jones poradzić sobie z kluczowym poziomem. Członek Fed, James Bullard, postraszył scenariuszem deflacji, tuż przed publikacją danych o PKB za drugi kwartał. Na rynku walutowym reakcję mieliśmy przede wszystkim na rynku jena, podczas gdy notowania euro i funta względem dolara pozostały stabilne. Polski rząd planuje deficyt budżetu centralnego na poziome zbliżonym do tegorocznego, co oznacza wzrost potrzeb pożyczkowych i jest czynnikiem ryzyka dla notowań złotego.
Bullard straszy deflacją… Jeden z członków Fed w opublikowanym wczoraj artykule zasugerował, iż Stanom Zjednoczonym jest w tej chwili bliżej do deflacji w japońskim stylu niż kiedykolwiek wcześniej. Zdaniem Jamesa Bullarda taki scenariusz nie jest przesądzony, ale należy traktować go poważnie. Uważa on, iż Fed zamiast zobowiązania do utrzymywania niskich stóp przez dany okres powinien wrócić do programu skupowania z rynku obligacji długoterminowych, wzorem Banku Anglii, gdzie rzeczywiście wzrosły oczekiwania inflacyjne. Uważamy, iż obawy deflacyjne nie będą dominować na rynku w najbliższym czasie, jednak w pewnym momencie rynki rzeczywiście mogą bać się takiego scenariusza. Wielokrotnie podkreślaliśmy istotność relacji rynek pracy – nastroje – popyt prywatny i w ostatnim czasie dane odzwierciedlające ten łańcuch nie są budujące. Bardzo nerwowo na te spostrzeżenia zareagował wczoraj rynek akcji. Po części mogło to wynikać z faktu, iż kontrakty na indeks DJIA30 nie poradziły sobie wcześniej z oporem na poziomie 10530, choć w pewnym momencie była ku temu okazja tuż po otwarciu na Wall Street. Cofnięcie może być zatem zapowiedzią korekty, choć to już będzie zależało od danych które poznamy dziś i (przede wszystkim) w przyszłym tygodniu. Wyraźną reakcję mieliśmy także na parze USDJPY. Wzrost obaw deflacyjnych odsuwa w czasie wzrost dysparytetu stóp procentowych na korzyść dolara, a to istotny mechanizm na tej parze walutowej. Para USDJPY, ignorując generalnie słabsze dane z Japonii, które zostały opublikowane dziś rano, testuje obecnie lipcowe minima, tuż powyżej poziomu 86,00. Jeśli wsparcie to zostanie przełamane, droga do ustanowionego w minionym roku czternastoletniego minimum (84,85) zostanie otwarta. Co ciekawe praktycznie nie zareagowały europejskie waluty. EURUSD pozostaje w sferze oporu (1,3050-1,3120, choć co istotne para nie cofnęła się poniżej tej pierwszej linii), GBPUSD po wybiciu oporu 1,5520 we wtorek oscyluje w okolicach 1,56. …tuż przed danymi o PKB Komentarz Bullarda napłynął tuż przed publikacją wstępnych danych o PKB za drugi kwartał. Rynek oczekuje, że wzrost w drugim kwartale wyniesie 2,5% (w ujęciu anualizowanym) wobec 2,7% w pierwszym kwartale. Należy jednak zaznaczyć, iż jeszcze kilka tygodni temu oczekiwano wzrostu o ok. 4%. Ważna będzie także struktura wzrostu. W ostatnich kwartałach wyraźne odbicie zawdzięczaliśmy w dużym stopniu odbudowie zapasów. Strony:
1 2 Zobacz również:
|
|
|