| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Węgry ofiarą Moodys
|
|
Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia na GPW w Warszawie utrzymała tendencją z ostatnich kilku dni. Tym samym wzrost WIG20 o 1,12% wyniósł ten indeks na koniec piątkowego handlu powyżej poziomu 2712 punktów. Natomiast umiarkowane wzrosty głównych indeksów giełd amerykańskich podczas piątkowego handlu, nie przyniosły dzisiaj przełożenia na rynek azjatycki.
Rynek polski Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia na GPW w Warszawie utrzymała tendencją z ostatnich kilku dni. Tym samym wzrost WIG20 o 1,12% wyniósł ten indeks na koniec piątkowego handlu powyżej poziomu 2712 punktów. Nie był to co prawda tak imponujący przyrost jak w środę, gdy indeks największych dwudziestu spółek rodzimego parkietu zyskał 2,14%, ale w połączeniu z dzisiejszym otwarciem nastraja pozytywnie inwestorów. Obrót nie przekroczył jednak 1,4 miliarda złotych, co można jednak wiązać ze zbliżającym się weekendem i powstrzymywaniem się części graczy przed zajmowaniem pozycji na koniec tygodnia. Ostatnie dane na temat wzrostu gospodarczego Polski skłoniły Ministerstwo Gospodarki do podniesienia prognozy PKB w 2010 do 3,8% z wcześniej wskazywanego poziomu 3,3%. Jednocześnie Marek Belka stwierdził, że nie jest zaniepokojony ożywieniem w kontekście inflacji, co może oznaczać dalsze wstrzymywanie się Rady Polityki Pieniężnej ze zmianą nastawienia, a co za tym idzie stopy procentowe mogą pozostać na dotychczasowym poziomie. Warto tutaj zwrócić uwagę na sytuację Węgier, gdzie ostatnia podwyżka kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych zwróciła uwagę Rady. Jednak jak pokazuje decyzja agencji Moody’s Investors Service, która w poniedziałek obniżyła rating obligacji rządowych w zagranicznej i lokalnej walucie z Baa1 do Baa3, niepokój związany z kapitałem jest znaczącą bolączką Węgrów. Lepsze nastroje na naszym rynku wsparte korektą wzrostową na rynku eurodolara stały się bezpośrednią przyczyną umocnienia złotego. Na rynku pary EUR/PLN po krótkotrwałej obronie okolic dużej figury 4,0000 kurs osunął się poniżej silnej bariery (wsparcia i jednocześnie sygnalnej) 3,9800 dając tym samym pierwszy techniczny sygnał za kontynuacją kierunku. Dopiero jednak utrzymanie się takiego scenariusza również i w dniu dzisiejszym będzie poważnym argumentem za aprecjacją złotego względem euro w kierunku 3,9000 – 3,8800. Znacznie mocniejszy złoty widoczny jest też na rynku pary USD/PLN, gdzie systematyczne spadki doprowadziły do testu rejonu figury 2,9600. Poranny obraz tej pary nie wyklucza pogłębienia tego miejsca charakterystycznego. Z uwagi jednak na obraz eurodolara w perspektywie najbliższych godzin trudno oczekiwać na znaczące odchylenie od 2,9600 w kierunku mocniejszego złotego. Rynek światowy Umiarkowane wzrosty głównych indeksów giełd amerykańskich (np. S&P500 +0,26%) podczas piątkowego handlu, nie przyniosły dzisiaj przełożenia na rynek azjatycki, gdzie zagościł czerwony kolor na większości parkietów (m.in. NIKKEI225 -0,11%, a KOSPI -0,18%). Ostatnie dane z USA pokazują największą gospodarkę świata w nienajlepszym świetle (bezrobocie wzrosło w listopadzie o 0,2 punktu procentowego, a zamówienia na dobra trwałego użytku zmniejszyły się w październiku o 3,4%), co wpłynęło na wyprzedaż dolara. Jednak pozostaje pytanie o trwałość tych zmian, gdyż kalendarz wydarzeń makroekonomicznych na ten tydzień jest dość ubogi. Warto jednak zwrócić uwagę na serię decyzji banków centralnych (we wtorek: RBA i BoC, w środę: RBNZ i w czwartek: BoE), PKB Japonii za III kwartał oraz październikowy bilans handlu zagranicznego USA. Mogą bowiem one być przyczyną większej zmienności na rynku oraz pretekstem do odwrócenia kierunku. Strony:
1 2 |