| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Niechęć do waluty amerykańskiej
|
|
Po środowej euforii wczoraj przyszedł czas na chwilę oddechu i część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków. GPW w Warszawie również odczuła taki obrót spraw, co w konsekwencji przyniosło przecenę większości głównych indeksów. Z kolei wczorajsze spadki na giełdach światowych były dzisiaj kontynuowane podczas sesji azjatyckiej, co w przypadku tokijskiego NIKKEI225 przyniosło przecenę o 0,87%.
Rynek polski Po środowej euforii wczoraj przyszedł czas na chwilę oddechu i część inwestorów zdecydowała się na realizację zysków. GPW w Warszawie również odczuła taki obrót spraw, co w konsekwencji przyniosło przecenę większości głównych indeksów (WIG stracił 0,45%, a WIG20 0,6%). Ponadto spadkom cen towarzyszył znaczący obrót, który w czwartek zbliżył się do 2,2 miliarda złotych. Kalendarz publikacji makroekonomicznych z Polski wczoraj nie przyniósł istotnych danych (poza wrześniową podażą pieniądza M3, która wzrosła o 0,4% m/m i o 8,9% r/r) i podobnie będzie dzisiaj. Warto jednak zwrócić uwagę na ostatnie prognozy Ministerstwa Gospodarki na temat inflacji. W świetle wrześniowych danych GUS (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł niespodziewanie w ujęciu rocznym do 2,5%) oczekiwania analityków o wzroście inflacji w październiku do 2,7% ponownie pokazują, że najbliższe posiedzenie RPP może przynieść ciekawe rozstrzygnięcie. Po wczorajszym wyraźniejszym niż zwykle ruchu umacniającym polską walutę na rynek powrócił spokój. Na USD/PLN od wczoraj kurs utrzymuje się w relatywnie wąskim (jak na charakterystykę tej pary) przedziale wahań: 2,7600 – 2,7880. Taki brak siły do trwalszego odreagowania to klasyczna przesłanka za kontynuacją spadków. Scenariuszowi testu kluczowych minimów: 2,7400 – 2,7200 sprzyja też obraz eurodolara. Z drugiej strony widać, że zakres ostatnich dołków stanowi obecnie linię wsparcia, która krótkookresowo (najbliższe godziny) wykorzystana może zostać jako baza do próby odreagowania. Decydujące będzie w takiej sytuacji zachowanie cen w pobliżu wczorajszych górek: 2,7900. Spokojnie jest też na parze EUR/PLN. Tutaj obowiązującym zakresem zmian pozostaje rejon 3,9200 – 3,8900. Dopiero trwałe wyjście powyżej górnej bariery (możliwe zwłaszcza w pierwszej części handlu) stanowić będzie silniejszy sygnał za próbą wygenerowania korekty (osłabienia złotego). Póki to nie nastąpi obowiązuje kierunek południowy z celem: 3,8300 – 3,8200. Rynek światowy Wczorajsze spadki na giełdach światowych były dzisiaj kontynuowane podczas sesji azjatyckiej, co w przypadku tokijskiego NIKKEI225 przyniosło przecenę o 0,87%. Poranna publikacja sierpniowej produkcji przemysłowej Japonii okazała się gorsza od prognoz rynkowych, gdyż produkcja skurczyła się w ujęciu miesięcznym o 0,5% oraz wzrosła o 15,1% w skali rok do roku. Mimo wszystko aprecjacja jena jest kontynuowana i w przypadku pary USD/JPY ponownie zbliżamy się do poziomu 81,00. Wczorajsze dane z amerykańskiej gospodarki trochę rozczarowały rynek, zarówno sierpniowy deficyt handlu zagranicznego jak i cotygodniowy odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, był gorszy od prognoz analityków. Tym samym optymizm giełdowy został stłumiony i indeksy za Oceanem znalazły się poniżej zera. Na dzisiaj przewidzianych jest kilka istotnych odczytów z Europy i USA. Najpierw poznamy ze strefy euro wrześniową inflację HICP i sierpniowy bilans handlu zagranicznego, a następnie z amerykańskiej gospodarki wrześniową sprzedaż detaliczną oraz inflację CPI. Warto zwrócić uwagę na wskaźnik cen konsumenckich, gdyż w czwartek inflacja PPI okazała się znacznie wyższa od prognoz i poprzedniego odczytu. Strony:
1 2 |