| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Azjatyckie spowolnienie
|
|
Złoty podczas wczorajszego handlu uległ aprecjacji, która w przypadku USD/PLN prawie całkowicie zniwelowała poprzedni wzrost. Nadal jednak nie mamy rozstrzygnięcia co do kwestii czy mamy do czynienia ze zmianą tendencji krótkoterminowej czy raczej należy traktować ostatnie osłabienie złotego jako korektę.Po silnej wtorkowej wyprzedaży na światowych giełdach, wczorajsza sesja przyniosła poprawę nastrojów. Do handlu szczególnie pozytywnie podeszli inwestorzy za Oceanem.
Rynek polski Środa pomimo poprawy globalnych nastrojów nie wpłynęła znacząco na giełdę w Warszawie, gdzie WIG20 stracił względem wtorkowego zamknięcia 0,4%, a WIG zyskał 0,21%. Obroty tym razem zbliżyły się do 1,6 miliarda złotych i były niższe od wtorkowego wyniku o ponad 600 milionów złotych. Złoty podczas wczorajszego handlu uległ aprecjacji, która w przypadku USD/PLN prawie całkowicie zniwelowała poprzedni wzrost. Nadal jednak nie mamy rozstrzygnięcia co do kwestii czy mamy do czynienia ze zmianą tendencji krótkoterminowej czy raczej należy traktować ostatnie osłabienie złotego jako korektę. Narodowy Bank Polski opublikował w środę inflację bazową, która po wyłączeniu cen żywności i energii miała we wrześniu tego roku wartość 1,2% r/r. Jest to już trzeci z rzędu odczyt na tym samym poziomie i może dać zwolennikom (w ramach Rady Polityki Pieniężnej) utrzymania kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie argument w dyskusji z „jastrzębiami”. Na dzisiaj przewidziana jest publikacja opisu dyskusji z ostatniego posiedzenia Rady i na pewno inwestorzy z uwagą przeczytają kolejne strony tego dokumentu (szczególnie w poszukiwaniu zapisu o złożonym we wrześniu wniosku w sprawie podwyżki stóp procentowych). Wczorajsze przetasowanie na rynku eurodolara stało się bezpośrednią przyczyną poprawy sentymentu również wokół złotego. Na rynku pary USD/PLN po bezskutecznym teście okolic figury 2,9000 kurs wycofał się aż do figury 2,8200. Miejsce to obecnie stanowi pierwsze wsparcie techniczne. Skala umocnienia złotego nie jest jednak na tyle duża, aby móc zneutralizować możliwość kontynuacji wzrostów. (Kluczowa linia wsparcia do zakres 2,8200 – 2,8100.) Tylko nieco mocniejszy złoty pojawił się na EUR/PLN. Tutaj zakres odreagowania ostatniej silnej fali wyprzedaży polskiej waluty sięgnął jedynie 3,9500 – 3,9450. Technicznie zatem cały czas realne jest wspinanie się cen z zasięgiem przynajmniej na wczorajsze maksima. Rynek światowy Po silnej wtorkowej wyprzedaży na światowych giełdach, wczorajsza sesja przyniosła poprawę nastrojów. Do handlu szczególnie pozytywnie podeszli inwestorzy za Oceanem, gdzie główne indeksy (DJI i S&P500) zyskały ponad 1 procent, podczas gdy w Europie indeksy akcyjne zanotowały umiarkowane wzrosty. Azjatycką sesję zakończoną dzisiaj rano zdominował kolor zielony, a jednak NIKKEI225 oraz SHANGHAI COMP znalazły się poniżej zera. Warto jednak zwrócić uwagę na informacje, jakie nadeszły dzisiaj z tego regionu. Wzrost gospodarczy Chin w III kwartale tego roku kolejny raz zwolnił i tym razem wyniósł 9,6% r/r (jest to najniższa dynamika wzrostu w 2010 roku). Jednocześnie poznaliśmy wrześniową produkcję przemysłową, która zwiększyła się w ujęciu rocznym o 13,3% (w sierpniu odnotowano wzrost o 13,9%) i inflację CPI, która osiągnęła najwyższą wartość od prawie dwóch lat (3,6% r/r). Nie dziwi zatem ostatnia decyzja Ludowego Banku Chin, który podwyższył ostatnio stopy procentowe. Trudna sytuacja gospodarcza Kraju Kwitnącej Wiśni również wymaga działań, dlatego coraz więcej japońskich mediów spekuluje na temat obniżki podatku dla firm, które chciałyby zainwestować w Japonii. Obecnie podatek dochodowy (CIT) ma wartość 40%, a może zostać zredukowany nawet o 15 punktów procentowych. Kalendarz wydarzeń makroekonomicznych przewiduje na dzisiaj serię wstępnych odczytów październikowych odnośnie indeksów PMI (dla sektora przemysłu i usług) z krajów europejskich, a także cotygodniową liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Ponadto z Wielkiej Brytanii poznamy wrześniową sprzedaż detaliczną. Strony:
1 2 |