| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Koniec ery złotych spadochronów
|
|
Komisja wydała bowiem zalecenie w sprawie wspierania odpowiedniego systemu wynagrodzeń dyrektorów spółek notowanych na giełdzie (dokument 2004/913/WE). Na dalszy rozwój wydarzeń trzeba było czekać do 2009 r., kiedy to Komisja opublikowała aż dwa dokumenty- zalecenie w sprawie polityki wynagrodzeń w sektorze usług finansowych (dokument 2009/384/WE) oraz zalecenie w sprawie systemu wynagrodzeń dyrektorów spółek notowanych na rynku regulowanym. Propozycja nowelizacji dyrektywy CRD konsumuje oba zalecenia, które stanowią de facto wytyczne dla interpretacji dość ogólnych postanowień dyrektywy. Z tego powodu warto przypomnieć, co Komisja zaleca przedsiębiorcom działającym w sektorze usług finansowych. W pierwszej kolejności zalecenie wskazuje, iż przedsiębiorstwa finansowe powinny mieć możliwość żądania zwrotu zmiennych składników wynagrodzenia przyznanych za wyniki oparte na danych, które okazały się następnie w oczywisty sposób nieprawdziwe. Ponadto, Komisja zwraca uwagę, iż wypłaty odpraw związane z wcześniejszym rozwiązaniem umowy, przyznawane na mocy postanowień umownych, nie powinny być nagrodą za niepowodzenie. W odniesieniu do struktury wynagrodzeń, w dokumencie Komisji z 30 kwietnia 2009 r. postuluje się, aby stały składnik wynagrodzenia stanowił wystarczająco dużą część wynagrodzenia całkowitego, aby umożliwiać instytucji finansowej prowadzenie w pełni elastycznej polityki premiowej. Instytucja ta powinno być w stanie wstrzymać w całości lub częściowo premie, gdy dana osoba fizyczna lub jednostka operacyjna nie spełnia kryteriów wynikowych. Przedsiębiorstwo finansowe powinno również być w stanie wstrzymać premie w przypadku znacznego pogorszenia się jego kondycji, w szczególności jeśli nie można dłużej zakładać, że może teraz lub będzie nadal mogło w przyszłości kontynuować swoją działalność na dotychczasowych warunkach. W przypadku przyznania znacznej premii wypłata większej jej części powinna zostać odroczona na pewien minimalny okres. Kwotę odroczonej części premii należy ustalać w stosunku do całkowitej kwoty premii w porównaniu z całkowitą kwotą wynagrodzenia. Odroczona cześć premii powinna uwzględniać niewygasłe zagrożenia związane z wynikami, do których odnosi się premia, i może się składać z akcji, udziałów, opcji, gotówki lub innych funduszy, których wypłata została przesunięta do końca okresu odroczenia płatności. Wskazuje się ponadto, iż państwa członkowskie powinny dopilnować, aby rada nadzorcza w danej instytucji finansowej mogła żądać od członków personelu zwrotu całości lub części premii przyznanych za wyniki oparte na danych, które okazały się następnie w oczywisty sposób nieprawdziwe. Wymagania dotyczące polityki wynagradzania dyrektorów spółek notowanych na rynku regulowanym zawierają dodatkowo kilka specyficznych uregulowań. Przykładowo, wypłata odprawy z tytułu rozwiązania umowy nie może przekraczać kwoty stałego wynagrodzenia z ostatnich dwóch lat. W przypadku wynagrodzenia opartego na akcjach, prawa własności akcji nie powinny nabierać mocy wcześniej niż po upływie co najmniej trzech lat od czasu ich przyznania w formie wynagrodzenia. Prawo egzekwowania opcji na akcje lub innych uprawnień do nabycia akcji bądź do wynagrodzenia na podstawie zmian cen akcji powinno być ponadto zastrzeżone przez okres przynajmniej trzech lat od chwili ich przyznania w formie wynagrodzenia. Ingerencja ustawodawcy w tak drażliwą sferę stosunków gospodarczych jak kwestie wynagrodzeń zdaje się wskazywać na ostateczne fiasko idei samoregulacji sektora finansowego, a także polityki miękkiego normowania zagadnień z zakresu corporate governance (za pomocą kodeksów dobrych praktyk itp.). Uprawnienia, które dotychczas były wyłączną domeną organów wewnętrznych spółki, by wskazać choćby kompetencje rady nadzorczej do ustalania wynagrodzenia członków zarządu (art. 378 ksh), zostaną ograniczone ustawowymi wymogami zgodności z określonymi standardami. Nie należy jednak mieć złudzeń, że przedstawiciele branży finansowej będą biernie przyglądać się próbom obniżenia ich poborów. Jak uczy praktyka, rzeczywistość jest o wiele bogatsza niż wyobraźnia legislatorów. Dlatego można pokusić się o przypuszczenie, iż rynek szybko znajdzie sposób na obejście nowych przepisów poprzez wypłatę wynagrodzeń za pośrednictwem całego łańcucha spółek zależnych, trustów czy prywatnych fundacji zlokalizowanych w rajach podatkowych. Bartosz Bacia Autor jest doktorantem na Humboldt-Universität zu Berlin Autor: Bartosz Bacia Tagi:premie , kadry , wynagrodzenia , dyrektywy unijne , instytucje finansowe Strony:
1 2 |