| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Debiut giełdowy spółki Integer.pl
|
Dbałość o wizerunek spółki jest bardzo istotny w nawiązywaniu kontaktów z przyszłymi inwestorami. Na pytania odpowiada Rafał Brzoska Prezes Zarządu Grupa Integer.pl SA IPO: Jak przygotowywali się Państwo do debiutu ? Wejście na GPW jest procesem bardzo długim i skomplikowanym. Wbrew pozorom wszelkie działania związane z debiutem nie rozpoczynają się w momencie złożenia prospektu emisyjnego do KNF, ale dużo wcześniej. W ramach przygotowań dokonaliśmy również szeregu zmian wizerunkowych, jak np. przygotowanie nowych - dostosowanych do zasad ładu korporacyjnego - witryn www z rozbudowaną zakładką inwestorską. Dbałość o wizerunek spółki jest bardzo istotny w nawiązywaniu kontaktów z przyszłymi inwestorami. Dzięki współpracy z agencja nie było potrzeby tworzenia w naszej firmie osobnego działu specjalizującego się w Inwestor Relations. Niemniej jednak, przygotowując się do wejścia na giełdę musieliśmy dostosować się do szeregu wymogów organizacyjnych obowiązujących wszystkie firmy notowane na polskiej giełdzie. Dotyczyło to w szczególności reorganizacji pracy w firmie, zasad jej funkcjonowania oraz wprowadzenia systemu raportowania z otoczeniem biznesowym i giełdowym. W związku z tym nasz wcześniejszy sposób komunikacji został uszczegółowiony. Wszystkie nasze działania są jawne i o wszystkich musimy informować rynek, a przede wszystkim naszych akcjonariuszy. IPO: Co zdecydowało o wyborze doradcy, firmie Tag (GoAdvisers)? W naszym przypadku decyzja o wyborze firmy doradczej była bardzo prosta. Z TAG współpracujemy już od 5 lat i zakładaliśmy, że skorzystamy z usług firmy również podczas oferty publicznej. IPO: Czy udało się Państwu znaleźć wspólny język z doradcą? Działaliśmy i działamy we wspólnej sprawie – udanego debiutu Integer.pl na GPW. Nie wyobrażam sobie zatem, by kontakt - z tak ważnym w procesie przygotowywania oferty publicznej działem - mógłby być zakłócony bądź utrudniony. Nasza współpraca układa się znakomicie. IPO: Który etap przygotowań do debiutu wydał się Państwu najtrudniejszy, wymagający największego zaangażowania, wywołujący największe emocje? Przygotowując się do wejścia na giełdę musieliśmy dostosować się do wielu wymogów organizacyjnych obowiązujących spółki giełdowe. Mam tu na myśli przede wszystkim zmianę w komunikacji firmy z otoczeniem biznesowym i giełdowym, jak np. konieczność raportowania. Z dniem rozpoczęcia oferty publicznej komunikacja spółki – zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna – została dostosowana do wytycznych narzuconych przez giełdę. Nie można jednak tych działań nazwać trudnościami, ponieważ były to standardowe zmiany wprowadzane przez wszystkie spółki rozpoczynające proces oferty publicznej. Uważamy, że przejrzystość i otwartość spółki giełdowej to duża zaleta i znaczące wzmocnienie wiarygodności. Ogromnym wsparciem we wszystkich działaniach związanych z debiutem były dla nas firmy doradcze, z którymi współpracowaliśmy – IDM SA, TAG, ADAC, Kancelaria Prawna Łatała i Wspólnicy oraz agencja Genesis PR. |