| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Czy warszawski parkiet przestaje być już tani dla nowych firm
|
Biur maklerskich w Polsce jest za mało, by istniała pomiędzy nimi realna konkurencja. Warszawski parkiet przestaje być tani.
Usługi domów maklerskich przy wprowadzaniu spółek na giełdę będą nadal drożeć. Wynika to przede wszystkim z tego, że wciąż rośnie liczba emitentów i przedsiębiorstw chętnych na pozyskanie kapitału z rynku kapitałowego. Biura maklerskie w tej sytuacji nie muszą ze sobą konkurować i obniżać swojego wynagrodzenia za wprowadzanie na parkiet. Spowodowane jest to niedostateczną liczbą domów maklerskich, a na rynku nowych graczy nie widać. Dla zdecydowanej większości przyszłych debiutantów przygotowanie emisji jest znaczącym kosztem, niejednokrotnie sięgającym kilkunastu procent środków pozyskanych z debiutu. Zobacz również Na warszawskiej giełdzie debiut Quantum Software Sytuacji na pewno nie poprawią obniżki prowizji za obrót kontraktami terminowymi na akcje na GPW oraz w biurach maklerskich. Obie instytucje chcą przyciągnąć nowych graczy giełdowych, a to z pewnością zwiększy popyt na kapitał z warszawskiego parkietu. Spółki, będąc pewnymi, że znajdą inwestorów, zapłacą większe pieniądze za wprowadzenie na warszawski parkiet, a domy maklerskie dzięki temu zrekompensują sobie obniżki. Reasumując, aby zadebiutować na warszawskim parkiecie, trzeba liczyć się z kosztem około 2 mln zł, co stanowi około 4-5 proc. wartości emisji. Takie są średnie koszty przy emisji do 50 mln zł, jednak pozyskanie kapitału kilkukrotnie większego od zainwestowanego w debiut jest niezwykle kuszące. Trzeba jeszcze dodać, że im większa oferta, tym koszty debiutu są proporcjonalnie mniejsze do wartości emisji. Artykuł ukazał się także w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej |