| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Debiut na GPW może być tani
|
Każda spółka zanim podejmie decyzję o wejściu na giełdowy parkiet powinna przeprowadzić rzetelną kalkulację kosztów. Dla zdecydowanej większości przyszłych debiutantów przygotowanie emisji jest znaczącym kosztem, niejednokrotnie sięgającym kilkunastu procent środków pozyskanych z debiutu. Za co płacimy przy IPO? Przy wprowadzaniu spółki na giełdę płacimy przede wszystkim za doradztwo, a w tym także za przygotowanie prospektu emisyjnego. Jest to podstawowy dokument sporządzany w ramach publicznej oferty akcji. Koszty sporządzenia prospektu emisyjnego, stanowią znaczący udział globalnych wydatków związanych z ofertą i zależą w głównej mierze od wielkości przedsiębiorstwa oraz emisji papierów wartościowych.
Zobacz również Rola domu maklerskiego w procesie IPO Wydatki organizacyjne Pozostałe - organizacyjne wydatki - które ponosi spółka, podczas procesu upublicznienia np. koszty opłat sądowych, skarbowych i notarialnych związanych rejestracją podwyższenia kapitału akcyjnego. Zalicza się do nich również opłaty administracyjne wnoszone przez emitenta do instytucji rynku kapitałowego – GPW, KDPW oraz KPWiG. Ich wysokość uzależniona jest od wielkości oferty. Akcje spółki są produktem i jak każdy inny produkt wymagana jest ich odpowiednia promocja. Czynnik ten, jako składnik kosztów, nabiera znaczenia szczególnie teraz, gdy na rynku pierwotnym spółki konkurują o kapitał od inwestorów, co wymaga odpowiedniej prezentacji spółki. Oprócz obowiązkowej publikacji w prasie skróconej wersji prospektu, emitent może zdecydować się na inne formy prezentacji jak np. reklama telewizyjna.
Zobacz również Rola doradcy prawnego w procesie IPO Niektórych kosztów nie da się ominąć: napisanie prospektu emisyjnego, którego koszt zwykle wynosi około 200 tys. zł oraz przygotowanie raportu analitycznego zaraz po zatwierdzeniu prospektu w kwocie około 100 tys. zł to niestety koszty stałe. Dodatkowo, aby debiut był efektywny, trzeba liczyć się z kosztami jego promocji. Dlatego aby wydatki związane z przygotowaniem oferty, sporządzeniem prospektu emisyjnego, doradztwem oraz promocją w drodze na giełdę były jak najmniejsze, należy je dokładnie zaplanować. Jak zarobić i nie płacić? Albo… pokusić się o opracowanie niektórych rozdziałów prospektu emisyjnego samemu. A że jest to możliwe udowodniła spółka GF Premium SA – zwycięzca Subrankingu: najtańszy debiut w 2007 r. który jest częścią Raportu IPO 2008. Jak wspomina prezes spółki Dariusz Piasecki, było to niezwykle trudne zadanie, jako że prospekt był dla zespołu absolutnie pionierskim projektem. Firma dokładnie przeanalizowała wymogi proceduralne, odpowiednio dobierając współpracowników. Efekt był wymierny, jako że prospekt okazał się być przygotowany rzetelnie i dokładnie i co najważniejsze nie wymagał znaczących zmian. Najtańszy debiut w 2007 roku Emisja GF Premium była średniej wielkości (56 mln zł), a koszty pozyskania kapitału niewielkie. Fakt, że spółka przygotowywała się do wejścia na giełdę bardzo dokładnie własnymi siłami, pozwolił znacząco zaoszczędzić na kosztach uczestnictwa w projekcie podmiotów zewnętrznych. Jak wspomina Piasecki, to właśnie dzięki temu łączne przeliczenie kosztów wejścia w stosunku do kwoty pozyskanego kapitału okazało się korzystne.
Zobacz również PR pomaga dotrzeć do inwestorów Trzecie miejsce na podium przypadło Noble Bank – koszty jego emisji stanowiły 2,29% wartości pozyskanego kapitału brutto i podzieliły się między poszczególne kategorie kosztowe w następujący sposób: koszty przygotowania i przeprowadzenia oferty: 73,7%, koszty sporządzenia prospektu wraz z kosztami doradztwa: 25,7% i koszty promocji oferty: 0,6%. |