Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

Amerykanie wracają do Bordeaux
29.03.2011.
Chińczycy gustują w tych najdroższych. Ale to Amerykanie piją go najwięcej na świecie. Właśnie wyprzedzili samych Francuzów.

A chodzi o wino. Według firmy doradczej Gomberg, Fredrikson & Associates Amerykanie wypili w ubiegłym roku 330 tysięcy skrzynek tego trunku wyprzedzając w prestiżowej rywalizacji samą Francję. Francuzom na pocieszenie zostaje pozycja lidera w konsumpcji na jednego mieszkańca. Według francuskich winiarzy i brokerów działających na tym rynku Amerykanie nie ograniczają się do win kalifornijskich ale wracają również do Bordeaux – najbardziej prestiżowego regionu winiarskiego na świecie. Tegoroczna kampania en primeur (zakupy leżakującego w beczkach wina z 2010 roku) ma być pod tym względem przełomowa. Czyżby zanosiło się na amerykańsko-chińskie starcie o najlepsze wina?

Chińczycy kupują już blisko pięć procent rocznej produkcji bordoskich win, a ich apetyt rośnie bardzo szybko. Wartość eksportu win do Chin wzrosła w ubiegłym roku o ponad 100 procent. Pozwoliło to Państwu Środka wyprzedzić Niemcy i zająć pierwszą pozycję wśród zagranicznych odbiorców win z regionu Bordeaux. Amerykanie, którzy właśnie wychodzą z gospodarczego kryzysu, mają więc sporo do nadrobienia. Piją co prawda najwięcej ale na winnym Parnasie, czyli w Bordeaux, nie zajmują należnej im pozycji. W sukurs idzie im ich rodak James Suckling – kluczowy, obok Roberta Parkera i Jancis Robinson, krytyk oceniający bordoskie wina. Właśnie spróbował i entuzjastycznie ocenił zeszłoroczne trunki, a szczególną uwagę zwrócił na ulubione z oceanem wino Lynch Bages.

Podczas, gdy gospodarcze potęgi walczą o butelki najlepszych francuskich win, ręce zacierają inwestorzy, którzy liczą na kolejne lata zysków. - Doskonały rocznik 2010, powrót na rynek Amerykanów, wzrost zainteresowania coraz liczniejszej warstwy bogatych Chińczyków - to świetne informacje dla inwestorów. Ceny wina kupionego w formie en primeur powinny poszybować w górę – mówi Krzysztof Maruszewski, Członek Zarządu i Dyrektor Działu Inwestycji Alternatywnych Wealth Solutions.

Autor: Piotr Suchdolski, Wealth Solutions
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Exclusive

Bordoskie wino podbija świat
Rok 2011 przyniósł kolejny rekord sprzedaży win bordoskich. W ...
Rynek wina kwitnie
Ostatni rok był ciężki praktycznie dla wszystkich branż. Na rynkach ...
Krytycy zachwyceni winem, inwestorzy zarobią
Na rynku wina rządzą proste zasady. Jeżeli dany trunek cieszy ...

Komentarze walutowe

Partner merytoryczny