Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

Jaka będzie cena ropy?
11.01.2012.
Groźba blokady cieśniny Ormuz i kolejnego konfliktu zbrojnego w Zatoce Perskiej zdominowały dyskusję o ropie naftowej. Choć w krótkim terminie wstrzymanie dostaw surowca miałoby rzeczywiście silny wpływ na jego cenę, nie jest to dostateczny powód, by już zaraz kupować ropę.

Śledząc doniesienia z rynku ropy, trudno nie odnieść wrażenia, że czarne złoto będzie tylko drożeć. W myśl popularnego poglądu, kolejne odsłony kryzysu odraczają jedynie powrót do sytuacji z 2008 roku, a w dalszej perspektywie marsz ku 200 dolarom za baryłkę. Analiza najważniejszych światowych trendów odnośnie podaży i popytu każe wątpić w taki scenariusz. Chociaż na znaczący spadek cen paliw na stacjach także nie pozwala liczyć.

Na światową produkcję ropy, prognozowaną na przyszły rok na poziomie 90 milionów baryłek dziennie, w jednej trzeciej składa się wydobycie w państwach zrzeszonych w OPEC. Kartel naftowy, starając się nie dopuszczać do większych spadków cen utrzymuje w ostatnich latach stabilny poziom produkcji. Wyraźnie rośnie ona za to poza OPEC, w tempie około miliona baryłek dziennie co ciągu roku. Prognozuje się, że kraje OPEC także będą powoli zwiększać wydobycie i w najbliższych latach produkcja ropy naftowej będzie dalej rosła. Będzie to wymagało jednak coraz większych nakładów inwestycyjnych, gdyż rośnie udział kosztownych źródeł wydobycia takich jak piaski roponośne czy odwierty podmorskie.

Podobnie jak podaż, popyt rośnie co roku w tempie około miliona baryłek dziennie. W latach 2000-2009 wzrósł łącznie o 9,4%, czyli dwa razy mniej niż w trakcie jeszcze poprzedniej dekady. Powolny wzrost globalnego zapotrzebowania na ropę jest wypadkową dwóch tendencji. Z jednej strony jest to spadek zużycia ropy w krajach rozwiniętych, z drugiej postępująca motoryzacja w Azji i Ameryce Łacińskiej.

Szczyt popytu na ropę w krajach OECD przeszedł niemal niezauważony – miał miejsce w 2005 roku. Kolejne dwa lata przyniosły zużycie na zbliżonym poziomie. Później przyszedł rok 2008, kryzys i załamanie popytu, który zaczął odbudowywać się dopiero w 2010 roku. Teraz jednak popyt w krajach rozwiniętych znowu spada i ta tendencja utrzyma się zapewne jeszcze przez długie lata. Za spadkiem zużycia ropy naftowej w USA, Europie i Japonii stoją bowiem nie tylko kryzys finansowy i jego reperkusje.

Rozwinięte gospodarki przede wszystkim stopniowo zmniejszają swoją ropochłonność między innymi przez upowszechnienie się coraz bardziej energooszczędnych samochodów. Technologia hybrydowa pozwala na przykład najnowszemu modelowi Toyoty osiągnąć spalanie po mieście na poziomie 2.9 litra na 100 km. To sześć razy mniej niż najoszczędniejsza wersja najlepiej sprzedającego się samochodu Ameryki – fordowskiego pickupa F150.

Oczywiście farmerzy nie zaczną z dnia na dzień jeździć małymi oszczędnymi Priusami, jednak proces przechodzenia na bardziej wydajne technologie będzie cały czas zmniejszał zapotrzebowanie na ropę. Tendencja ta utrzyma się także i w Europie, mimo znacznie większego postępu w tej dziedzinie. Na Starym Kontynencie wysokie podatki od paliwa przekładają się bowiem na wyższą jego cenę niż w USA, co skłania do szukania ciągle nowych oszczędności.
Strony:
1 2
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Exclusive

Bordoskie wino podbija świat
Rok 2011 przyniósł kolejny rekord sprzedaży win bordoskich. W ...
Rynek wina kwitnie
Ostatni rok był ciężki praktycznie dla wszystkich branż. Na rynkach ...
Krytycy zachwyceni winem, inwestorzy zarobią
Na rynku wina rządzą proste zasady. Jeżeli dany trunek cieszy ...

Komentarze walutowe

Partner merytoryczny