Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

Private equity a NewConnect
17.04.2008.
Pojawiły się opinie, iż NewConnect jest konkurencją dla rynku private equity w Polsce. Czy jest tak w rzeczywistości? A może fundusze te czerpią korzyści z istnienia wspomnianej alternatywnej platformy obrotu?

Młode przedsiębiorstwa potrzebują kapitału na badania, rozwój produktów, usług, sieci sprzedaży, otwieranie nowych placówek. Kapitał ten firmy mogą zdobyć na kilka sposobów. Każdy z nich ma rzecz jasna swoje plusy i minusy, związane m.in. ze zmianami we wskaźnikach finansowych oraz kontrolą nad firmą.

Najpopularniejszym sposobem na pozyskanie kapitału jest kredyt. Jednak banki, aby udzielić firmie kredytu, potrzebują zabezpieczeń, a tych szukające kapitału przedsiębiorstwa zazwyczaj nie mają. W ten sposób dla początkujących przedsiębiorców koło się zamyka. W tym momencie pomocni mogą się okazać aniołowie biznesu. Są to ludzie bądź organizacje oferujące pomoc młodym przedsiębiorstwom w pozyskaniu kapitału, ale często również, odpowiedniej w danej branży wiedzy. Termin anioły biznesu wiąże się z pojęciami private equity i venture capital. Są to fundusze zgromadzone na ogół przez instytucje finansowe bądź zamożne osoby, w celu przejmowania spółek poszukujących kapitału, czuwanie nad ich rozwojem i późniejszą ich sprzedaż z zyskiem.

Venture capital a private equity


Różnica między venture capital a private equity jest raczej płynna i mówiąc ogólnie można powiedzieć, że VC to fundusze oferujące kapitał zarodkowy, dla firm będących bardzo często w fazie pomysłu, natomiast PE koncentrują się z reguły na rozwoju. Inwestując w przedsiębiorstwo, fundusz staje się na określony czas wspólnikiem pozostałych właścicieli. Oprócz kapitału wnosi do firmy swój know-how i kontakty. Stały monitoring działalności pozwala odpowiednio wcześnie identyfikować możliwe problemy i szukać najskuteczniejszych sposobów ich rozwiązania. Istotą działania funduszu jest dostarczenie spółce nowego kapitału na zrealizowanie projektów rozwojowych, które w zamierzeniu spowodują wzrost wartości przedsiębiorstwa, a następnie umożliwią jak najbardziej zyskowną sprzedaż posiadanych udziałów firmy.

Nie zawsze wyjście PE z inwestycji musi się kończyć sprzedażą spółki inwestorowi branżowemu lub na giełdzie. Czasem następuje tzw. rekapitalizacja, czyli refinansowanie kapitału długiem. Gdy jednak w późniejszym czasie pod uwagę brana jest oferta publiczna, warto wspomnieć o nowym parkiecie polskiej giełdy - NewConnect. To tu fundusze PE mogą zrealizować swoje zyski.

Na giełdę papierów wartościowych decydują się wejść firmy potrzebujące kapitału, a także chcące zwrócić na siebie uwagę potencjalnych kontrahentów, klientów. Proces wejścia na GPW w Warszawie nie jest wcale łatwiejszy od pozyskania kredytu od banku. Firmy muszą spełnić odpowiednie warunki aby ich papiery zostały dopuszczone do obrotu na rynku podstawowym GPW. Natomiast NewConnect to młody parkiet giełdy warszawskiej (powstał 30. sierpnia 2007), który charakteryzuje się dużo mniejszymi wymogami. W założeniach został stworzony z myślą o spółkach innowacyjnych. W praktyce jak dotąd swoje IPO (initial public offer – pierwsza oferta publiczna) plasują tutaj spółki z bardzo różnych branż. Tym, co przyciąga firmy na NC jest m. in. brak konieczności sporządzania obszernej dokumentacji, która potrzebna jest do wejścia na rynek regulowany GPW. Koszt zaistnienia na NC tym samym jest o wiele niższy.

Nadzieje i perspektywy

Ludwik Sobolewski, prezes GPW w Warszawie, ma nadzieję na pozyskanie 100 spółek do pierwszych urodzin NC, a w kolejnych 2-3 latach - kilku tysięcy. Być może ambicją prezesa jest dorównanie londyńskiemu rynkowi AIM lub nawet amerykańskiemu NASDAQ. W wejściu na NC firmom pomagają autoryzowani doradcy (AD). Przygotowują oni wraz z firmą sprawozdania finansowe oraz memorandum inwestycyjne, które potem służy zapoznaniu ewentualnych inwestorów z profilem działalności firmy, kondycją branży, konkurencją i perspektywami. Nadchodzi czas na ofertę prywatną, która charakteryzuje się m. in. tym, że może być skierowana do maksymalnie 100 osób, co, biorąc pod uwagę właścicieli, ogranicza grono zainteresowanych inwestorów (prywatnych bądź instytucjonalnych) do co najwyżej 99. W tym momencie autoryzowani doradcy wykorzystują swoje sieci kontaktów do pozyskania inwestorów.

Tu właśnie szanse na wejście mają fundusze PE/VC. Biorąc pod uwagę fakt, że spółki muszą być porządnie „prześwietlone” przez AD, PE mają zazwyczaj ułatwione zadanie. Rzecz jasna PE nie mogą w takiej sytuacji wprowadzić do zarządu swoich członków i mieć w ten sposób wpływu na rozwój przedsięwzięcia. Stają się więc inwestorami finansowymi. Czas od oferty prywatnej do IPO na NC jest na tyle krótki (cały proces od podjęcia decyzji o wejściu na NC poprzez ofertę prywatną trwa od półtora do trzech miesięcy głównie w zależności od formy prawnej firmy), że ewentualny zysk pojawić się może bardzo szybko. Kolejne z założeń NC stanowi, że spółki w okresie roku-dwóch lat przeniosą się na parkiet regulowany GPW.

Polska a Europa

Część spółek obecnie znajdujących się na NC już myśli o przejściu na rynek regulowany. Fundusz PE może też dopiero wtedy zdecydować się na wyjście z inwestycji. Pojawiły się nawet głosy, że NC stanowi konkurencję dla PE.
W skali globalnej gospodarki fundusze PE/VC stanowią znikomy procent inwestycji. Do tego Polska ma pod tym względem spory dystans do krajów Europy Zachodniej, gdzie średnia wynosi 0,4% (Szwecja 1,2%) a u nas 0,045%. Firmy powstałe bądź rozwijające się dzięki zastrzykowi kapitału z VC/PE są lokomotywą wzrostu zatrudnienia w gospodarce krajowej a VC/PE to najefektywniejszy system finansowania inwestycji w innowacje. W USA, czyli kraju o ugruntowanej gospodarce wolnorynkowej, państwo poprzez inicjatywy legislacyjne dało impuls do rozwoju tzw. „start-upów”, czyli początkujących firm. Niestety w Polsce, podobnie jak innych krajach Europy Centralnej i Wchodniej, brak jest rozwiązań prawnych czy podatkowych, które wspierałyby rozwój „start-upów”.

Fundusze PE inwestują w naszej części Europy głownie w firmy, które swój pomysł przekuły już na pozyskane kontrakty czy zachęconych klientów. Pozostaje trzymać kciuki aby na NewConnect było jak najmniej upadków, a jak najwięcej perełek; aby zarząd giełdy czuwał nad rozwojem tego segmentu a autoryzowani doradcy efektywnie przygotowywali spółki chętne do pojawienia się na tym parkiecie. Być może prężny rozwój tego młodego rynku przyciągnie do nas też spółki z krajów regionu i w ten sposób GPW stanie się znaczącym ośrodkiem europejskiego rynku kapitałowego, a branża private equity w Polsce nabierze nieco rozpędu w trudnych dla niej czasach.


Autor: www.inwestycjealternatywne.pl
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Exclusive

Bordoskie wino podbija świat
Rok 2011 przyniósł kolejny rekord sprzedaży win bordoskich. W ...
Rynek wina kwitnie
Ostatni rok był ciężki praktycznie dla wszystkich branż. Na rynkach ...
Krytycy zachwyceni winem, inwestorzy zarobią
Na rynku wina rządzą proste zasady. Jeżeli dany trunek cieszy ...

Komentarze walutowe

Partner merytoryczny