Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

600-punktowa fala wzrostów EUR/USD
30.01.2012.
Rynek polski
W piątek doszło do niewielkich wzrostów wartości głównych indeksów giełdowych warszawskiego parkietu (WIG +0,19%, a WIG20 +0,04%), które poparte zostały prawie 800-milionowym obrotem. Tym samym był to jeden z nielicznych pozytywnych wyjątków podczas ostatniego dnia handlu ubiegłego tygodnia, gdyż przeważały w Europie przeceny. Spośród kilku publikacji, które ujrzały światło dzienne w piątek uwagę przykuł przede wszystkim wstępny szacunek PKB Polski, który podał Główny Urząd Statystyczny.

Wzrost gospodarczy rzędu 4,3% w całym 2011 roku okazał się najlepszym wynikiem w ostatnich trzech latach i był wyższy od prognoz ekonomistów o 0,1 punktu procentowego. Co ciekawe również dane za 2010 rok zostały zrewidowane w górę i roczny wzrost gospodarczy ukształtował się na poziomie 3,9%. Ponadto GUS tuż przed weekendem opublikował kolejny Biuletyn Statystyczny, który odniósł się do danych za grudzień ubiegłego roku. Nie było zaskoczenia co do stopy bezrobocia, która wzrosła do 12,5%, ale negatywnie zaskoczyła sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym, która wzrosła „tylko” o 8,6%, choć prognoza zakładała przyrost o 10,1%. Tym samym po czterech miesiącach dwucyfrowych odczytów nastąpiło zwolnienie dynamiki wzrostu. Nadal jednak popyt na złotego utrzymuje się na stabilnym wysokim poziomie.

Poranne godziny przynoszą kontynuację dobrej sytuacji polskiej waluty. Nie widać już jednak tak wyraźniej presji w kierunku dalszej aprecjacji, z jaką mogliśmy się zetknąć jeszcze kilka dni temu. Od czwartku na rynku pary EUR/PLN kurs nie zdołał znacząco pogłębić dotychczasowych dołków. Z technicznego punktu widzenia cały czas w związku z tym mówić można o utrzymaniu strefy wsparcia w rejonie 4,2300 – 4,2200. Istotnym odniesieniem jest najnowszy dołek na wysokości 4,2130. Od góry pierwszy lokalny opór wyrysować można na wysokości 4,2450 – 4,2500. Dopiero zamknięcie sesji powyżej tego miejsca charakterystycznego może dać sygnał do rozpoczęcia silniejszej i trwalszej fali deprecjacji złotego. Nieco lepszy obraz dla złotego widoczny jest na parze USD/PLN. Tutaj spadki cały czas stymulowane są wysokim kursem eurodolara. Technicznie cały czas aktualne jest wsparcie w strefie 3,2100 – 3,2000. Opór natomiast wyrysować można na wysokości 3,2600 – 3,2700.

Rynek światowy


Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia zakończyła się pod kreską w większości przypadków światowych parkietów (np. CAC40 stracił na zamknięciu 1,32%, DAX 0,43%, a S&P500 0,16%). Dzisiaj zakończony już handel w Azji kontynuował zarysowaną tendencję i NIKKEI uległ przecenie o ponad 0,5%, a KOSPI o 1,24%. W ślad za tymi zmianami również giełdy europejskie rozpoczęły poniedziałkową sesję od spadków. Jak wynika z kalendarza wydarzeń makroekonomicznych przewidzianych na dzisiaj, niewiele jest istotnych publikacji, które mogą wpłynąć na rynek walutowy. Poza styczniową inflacją konsumencką z Niemiec, która będzie odnosić się do bieżącego miesiąca, poznamy dane o grudniowych wydatkach i dochodach Amerykanów, a także będzie miał miejsce szczyt przywódców Unii Europejskiej, który prawdopodobnie dotknie problemu zadłużenia krajów UE i paktu fiskalnego. Czy zatem dojdzie do rozwiązania kwestii Grecji i wprowadzenia proponowanego przez Niemcy komisarza do tego kraju? Początek tygodnia nie wnosi wiele nowego do dotychczasowego układu sił na rynku EUR/USD.

Piątkowe naruszenie szczytu 1,3184 skutkowało wygenerowaniem nowej lokalnej górki na poziomie 1,3220. Zarówno zakres tej górki jak i zasięg porannego odreagowania (rejon 1,3150) nie dają jeszcze podstaw do przyjęcia założenia o definitywnym zakończeniu widocznej od połowy stycznia fali wzrostów. Cały czas w związku z tym realne wydaje się dalsze stopniowe „poprawianie” ostatnich maksimów z wyraźnym w tle ryzykiem korekty. Wsparcie i jednocześnie sygnalną ewentualnego silniejszego spadku byłoby pokonanie strefy 1,3090 – 1,3070. Analizując sytuację na tym rynku warto zwrócić uwagę na rynki skorelowane, między innymi na inne pary np. GBP/USD, czy też rynek towarowy z aluminium na czele. Biorąc pod uwagę sygnały płynące z tych rynków widać, że eurodolar jest bardzo bliski rozwinięcia silnej fali spadków.
Autor: dr Jarosław Klepacki i Arkadiusz Wiśniewski - Alpha Financial Services
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Exclusive

Bordoskie wino podbija świat
Rok 2011 przyniósł kolejny rekord sprzedaży win bordoskich. W ...
Rynek wina kwitnie
Ostatni rok był ciężki praktycznie dla wszystkich branż. Na rynkach ...
Krytycy zachwyceni winem, inwestorzy zarobią
Na rynku wina rządzą proste zasady. Jeżeli dany trunek cieszy ...

Komentarze walutowe

Partner merytoryczny