Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Raporty ipo.pl

Komu szkodzą fundusze hedgingowe?
31.10.2009.
Nazwa „fundusz hedgingowy”, na skutek zmasowanej krytyki instytucji określanych tym mianem, straciła w ciągu minionego roku wiele z dawnego blasku. Choć funduszy typu hedge nie oskarża się wprost o spowodowanie kryzysu (kredytów subprime udzielały przecież wyłącznie banki), często jednak obarczane są winą za jego pogłębienie.

Ci, którzy stawiają im takie zarzuty, przeważnie domagają się objęcia funduszy hegdingowych systemem regulacji i nadzoru podobnym do tego, w jakim działają banki.

Trudno oczekiwać, nawet wśród osób zainteresowanych rynkiem kapitałowym, dokładnego śledzenia pełnych technicznego żargonu dyskusji na temat regulacji rynku finansowego. Nie jest jednak wykluczone, że czytelnicy mogą być żywo zainteresowani wyjaśnieniem, dlaczego wielcy tego świata mieliby wkrótce zamknąć im dostęp do form wspólnego inwestowania dziś znanych jako fundusze hedgingowe. Spróbujemy tu krótko rozważyć racje, które miałyby skłaniać władze do takich posunięć.

Przedtem jednak przypomnijmy, co to takiego jest fundusz hedgingowy. Termin ten jest bardzo szeroki i określa w zasadzie wszystkie fundusze wspólnego inwestowania, które nie inwestują w tradycyjny sposób, czyli w oparciu o akcje i obligacje. Strategie inwestycyjne funduszy hegdingowych obejmują między innymi aktywne zarządzanie portfelem akcji i kontraktów terminowych, grę na spadki, obstawianie wydarzeń makroekonomicznych czy skomputeryzowane strategie arbitrażowe. Szczególnie ten ostatni sposób zarabiania pieniędzy budzi czasem wątpliwości. Jaka bowiem może być korzyść dla rynku na skutek stosowania tego typu skomplikowanych strategii inwestycyjnych?

Od takiego pytania zaczyna się zwykle krytykę działalności spekulacyjnej, którą można nazwać krytyką naiwną. Naiwny krytyk uważa zarabianie na skomplikowanych instrumentach finansowych za szkodliwe samo w sobie, choćby dla tego, że zasoby intelektualne i finansowe zaangażowane są w jakąś bezproduktywną grę. Odparcie takich zarzutów nie powinno jednak dla ekonomisty nastręczać zasadniczych trudności, choć wymaga indywidualnego potraktowania każdej strategii i zagłębienia się w jej techniczne szczegóły.

Prześledźmy dla przykładu, jakie skutki dla rynku przynosi skuteczne stosowanie popularnej kiedyś strategii arbitrażu statystycznego. Już dawno zauważono, że niektórzy gracze na rynku akcji mają tak grube portfele, że są w stanie wpływać na ceny walorów. Gdy bardzo duży fundusz inwestycyjny przebudowuje swój portfel, nabywane przez niego akcje zmieniają swoje ceny, mimo że nie pojawiła się żadna nowa informacja na temat spółek. Zwiększonemu popytowi ze strony funduszu, pojawiającemu się na przykład w wyniku konieczności zamiany nowych wkładów inwestycyjnych na akcje, nie odpowiada stosowny wzrost podaży ze strony innych uczestników rynku, dlatego cena rośnie.

W tym momencie pojawiają się statystyczni arbitrażyści, którzy dokonują krótkiej sprzedaży akcji, które wzrosły wyłącznie dlatego, że rynek nie był dostatecznie płynny, by w krótkim czasie dostarczyć ich pożądaną ilość po dotychczasowej cenie. Logika za zawarciem takiej transakcji jest następująca: ponieważ nie zmieniła się fundamentalna sytuacja spółki, cena będzie zmierzać do poprzedniego poziomu, który (statystycznie rzecz biorąc) był wcześniej właściwy. Oczywiście na tym strategia się nie kończy – byłaby zbyt ryzykowna. Arbitrażysta statystyczny zawiera jeszcze przeciwną pozycję na akcjach innej spółki z tej samej branży, zabezpieczając się przed niekorzystnym ruchem cen wynikłym z nowych informacji wpływających na kondycję całego sektora. Taka strategia, dodatkowo jeszcze udoskonalana, przez wiele lat należała do podstawowego repertuaru funduszy hedgingowych.
Strony:
1 2 3
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

Notowania

Exclusive

Bordoskie wino podbija świat
Rok 2011 przyniósł kolejny rekord sprzedaży win bordoskich. W ...
Rynek wina kwitnie
Ostatni rok był ciężki praktycznie dla wszystkich branż. Na rynkach ...
Krytycy zachwyceni winem, inwestorzy zarobią
Na rynku wina rządzą proste zasady. Jeżeli dany trunek cieszy ...

Komentarze walutowe

Partner merytoryczny