| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Social lending, czyli Kowalski w roli banku
|
|
Ile można zarobić? Kwestia bez wątpienia najbardziej interesująca inwestorów. Nie bez powodów. Okazuje się bowiem, że stając się konkurentem dla banków można całkiem dobrze zarobić. Tak jak ma to miejsce w przypadku kredytów bankowych, również na portalach typu social lending maksymalna wysokość oprocentowania kredytu ograniczona jest czterokrotnością stopy lombardowej NBP. Naturalnie ograniczenie to dotyczy również inwestorów, którym ta sama liczba limituje maksymalną nominalną stopę zwrotu z inwestycji. Jest jednak coś, co znacznie poprawia atrakcyjność w ten sposób poczynionych inwestycji. W przeciwieństwie bowiem do tradycyjnych lokat bankowych, udzielone pożyczki społecznościowe nie „zamrażają” pieniędzy na czas inwestycji. Spłaty udzielonego kredytu rozpoczynają się już kolejnego miesiąca, umożliwiając tym samym reinwestycję środków pieniężnych i dużo wyższe stopy zwrotu. Według wyliczeń jednego z portali, w przypadku inwestycji 10000 zł na 12 miesięcy i comiesięcznej reinwestycji odzyskanych sum pieniędzy, realna stopa zwrotu może wynieść nawet 22 proc. w skali roku. Biorąc pod uwagę oprocentowanie aktualnie dostępnych lokat, które waha się między 2,7 proc. a 7 proc. – wspomniana stopa zwrotu kusi bez wątpienia. Poniższy diagram prezentuje wspomniany wachlarz lokat dostępnych aktualnie na rynku wraz z oprocentowaniem. Oprocentowanie lokat terminowych - lokata 5000 zł (w %) Źródło: Opracowanie własne na podstawie Open Finance z dn. 9.07.2009 Alternatywa dla funduszy? Porównując możliwą do uzyskania na portalach social lending stopę zwrotu z inwestycji oraz te uzyskane przez ostatni rok przez fundusze inwestycyjne, możemy dojść do wniosku, że pożyczki społecznościowe mogą stać się również alternatywą dla funduszy inwestycyjnych. Fakt, ostatni rok z pewnością nie sprzyjał inwestycjom w fundusze inwestycyjne, ale to żadne wytłumaczenie dla inwestorów, dla których liczą się wyniki. A te prezentuje poniższy wykres. Stopy zwrotu funduszy inwestycyjnych w ciągu ostatnich 12 miesięcy (w %) Źródło: Opracowanie własne na podstawie inwestycje.pl z dn.20.07.2009 Przypominam jednak, że tak jak to ma miejsce w przypadku inwestycji w fundusze, również i pożyczki społecznościowe niosą ze sobą często niemałe ryzyko inwestycyjne. Analizując jednak dane dotyczące funduszy inwestycyjnych (przede wszystkim akcyjnych) i pożyczek społecznościowych można dojść do wniosku, że dużo bardziej atrakcyjny stosunek zysku do ryzyka można uzyskać w przypadku tych ostatnich. Jak przekonują autorzy portali SL, ryzyko inwestycji można skutecznie obniżyć stosując kilka podstawowych zasad. Przede wszystkim już sam wybór portalu pożyczkowego powinien opierać się o osobiste preferencje i akceptację ryzyka. Wydaje się, że obecnie na rynku najbezpieczniejszym dla inwestorów jest portal smava.pl, w którym spłacalność utrzymuje się na takim samym poziomie jak w systemie bankowym. Drugim portalem w rankingu bezpieczeństwa jest kokos.pl. Ostatnie miejsce zajmuje wspomniany już wcześniej finansowo.pl, utożsamiany z finansowym Hydeparkiem. Druga wskazówka dotyczy dywersyfikacji własnego portfela inwestycyjnego. Inwestycja mniejszych sum pieniędzy w większą liczbę projektów pożyczkowych skutecznie ogranicza bowiem ryzyko utraty części kapitału czy odsetek. Projekty pożyczkowe dobierajmy w zależności od oczekiwanej stopy zwrotu oraz indywidualnej akceptacji ryzyka. Wprawdzie mniejsze oprocentowanie oznacza mniejszy zysk, ale wiąże się to również z mniejszym prawdopodobieństwem niespłacenia pożyczki. Wyższe oprocentowanie to również wyższe ryzyko utraty części kapitału. Pamiętajmy jednak, że rzetelny pożyczkobiorca, nie chcąc stracić swojej pozycji i wizerunku nie będzie oszukiwał inwestorów. Niespłacone pożyczki w naturalny sposób przełożą się bowiem na niemożliwość pozyskania przez niego kapitału w przyszłości. W 2008 roku rynek social lending wyceniano w Europie na 55 mln euro. W tym samym czasie w USA wartość rynku sięgnęła już 180 mln dolarów. W obliczu tych danych Polska z wynikiem 15 mln zł zostaje w tyle stawki. Wprawdzie podaje się, że średnioroczny wzrost obrotów na portalach social lending w Polsce wynosi 20%, ale z pewnością ostatni upadek monetto.pl naruszy zaufanie i tak raczej zamkniętego na innowacje polskiego inwestora. W tej chwili pozostałe w stawce polskie portale muszą zrobić wszystko, by przekonać inwestorów, że oferowane przez nich inwestycje należą do zyskownych i bezpiecznych. Niemniej oferta inwestycyjna polskich social lending jest warta zauważenia i przeanalizowania pod kątem własnych preferencji. Rozwojowi branży sprzyjają bowiem coraz częstsze w ostatnim czasie artykuły prasowe i dyskusje o niemalże lichwiarskich praktykach stosowanych przez banki zarówno w odniesieniu do pożyczkobiorców jak i deponentów, co skutecznie ogranicza zaufanie jakim jeszcze niedawno cieszyły się banki. Komentarze
|
|||||
2010-03-05 14:24:20
chyba jesli chodzi o pierwsze raty bo po pol roku splat juz nie widac ...