| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Social lending, czyli Kowalski w roli banku
|
Na świecie obecne od 2005 roku, w Polsce wciąż mało popularne. Coraz częściej stanowią alternatywę nie tylko dla bankowych lokat, ale biorąc pod uwagę możliwości inwestycyjne jakie ze sobą niosą, również dla funduszy inwestycyjnych czy indywidualnych inwestycji na rynku giełdowym. Należności monetarnych instytucji finansowych od gospodarstw domowych (w mld zł) Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych NBP Mowa o pożyczkach społecznościowych, które dla coraz większej ilości zwolenników stają się miejscem inwestycji własnych nadwyżek finansowych. Aby zaprezentować potencjał rynku, na powyższym diagramie zamieszczono wartość (w mln zł) kredytów udzielonych przez polskie instytucje finansowe od początku 2004 roku do czerwca 2009 roku. Zrozumiałym w tej chwili dla każdego powinien być motyw powstania podmiotów, które tak jak liczne instytucje finansowe zapragnęły zarobić na fali zadłużania się polskiego społeczeństwa. Do niedawna na omawianym rynku niepodzielenie panowały banki, które nieprzeciętnymi marżami siały spustoszenie wśród portfeli śmiałków, którzy zdecydowali się na taki kredyt. I choć miażdżące koszty pozyskania kredytu w bankach wcale się nie zmniejszyły, to jednak świadomość społeczeństwa na temat stosowanych przezeń ogromnych prowizji wyraźnie wzrosła. I właśnie w tym momencie swoje miejsce na rynku znalazła nowa branża na rynku – pożyczki społecznościowe. Ideą portali z obszaru „social lending” (SL) jest dostarczenie na rynek produktu będącego konkurencją jednocześnie dla bankowych kredytów i lokat. Jak się jednak później okaże, produkt dostarczany przez portale typu SL może stać się również alternatywą dla innych instrumentów finansowych na rynku. Model biznesowy Model biznesowy portali social lending wykorzystuje różnicę między realnym oprocentowaniem w bankach kredytów i lokat. Cała natomiast procedura pozyskiwania pieniędzy przez pożyczkobiorców bardzo przypomina dobrze znane wszystkim aukcje na Allegro czy na eBay. Pożyczkobiorca chcący zaciągnąć zobowiązanie pieniężne określa parametry proponowanej pożyczki: kwotę, oprocentowanie oraz okres kredytowania. W ten sposób zestawiony projekt wraz z innymi zostaje zamieszczony na stronie, gdzie najatrakcyjniejsze oferty przeszukują następnie inwestorzy. Zwracając uwagę na ranking pożyczkobiorcy, oprocentowanie i okres kredytowania wyszukują oni oferty odpowiadające ich profilom – przede wszystkim pod względem oczekiwanej stopy zwrotu z inwestycji oraz możliwego do zaakceptowania stopnia ryzyka. Nie ma bowiem wyjątków - również w przypadku pożyczek społecznościowych funkcjonuje wprost proporcjonalna zależność między stopą zwrotu z inwestycji a ryzykiem ponoszonym przez inwestora: im wyższa stopa zwrotu, tym wyższe ryzyko. Bezpieczeństwo To z pewnością pierwsze pytanie, które nasuwa się osobom zaintrygowanym tematem pożyczek społecznościowych. Jak się jednak okazuje obawy te w żadnym wypadku nie są bezpodstawne. Ostatnia upadłość monetto.pl - jednego z pierwszych tego typu portali w Polsce, w dużym stopniu nadszarpnęła zaufanie społeczeństwa dla inicjatywy „społecznego pożyczania”. Przyczyną porażki monetto.pl była, mimo obietnic twórców, zbyt mała troska o bezpieczeństwo inwestorów i ich pieniędzy. Fakt ten przełożył się jednak na pojawienie się na rynku zupełnie nowej jakości, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo inwestowanych pieniędzy na portalach typu social lending. Przede wszystkim odpowiedzią na problemy monetto.pl było pojawienie się na polskim rynku platformy z niemieckim rodowodem - smava.pl. W tym wypadku każdy pożyczkobiorca przechodzi bardzo szczegółowe procesy kontrolne, by w przyszłości zminimalizować ryzyko jego niewypłacalności. Każdy przyszły pożyczkobiorca sprawdzany jest pod kątem obecności na listach niesolidnych dłużników Biura Informacji Kredytowej, Biura Informacji Gospodarczej BIG Infomonitor, Związku Banków Polskich oraz Krajowego Rejestru Długów. Wszystkie te zabiegi mają za zadanie zminimalizować ryzyko inwestycji oraz ochronić inwestorów przed utratą choćby części kapitału. Wprawdzie tak rozwinięty system rejestracji pożyczkobiorców ujmuje idei łatwej dostępności tego typu pożyczek, ale w znacznym stopniu zwiększa bezpieczeństwo pieniędzy powierzonych przez inwestorów, bez których przecież koncepcja social lending w ogóle nie miałaby prawa bytu. Zobacz również:
Komentarze
|
|||
2010-03-05 14:24:20
chyba jesli chodzi o pierwsze raty bo po pol roku splat juz nie widac ...