| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
Ropa w rozterce
|
|
Wydaje się, że gracze na rynku kontraktów terminowych powoli oswajają się z myślą, że ceny ropy nie powrócą lada dzień do 100 dolarów za baryłkę, a nawet poziom 75 dolarów nie jest pewny w sytuacji słabnącego ożywienia, perspektywy wzrostu podatków w krajach rozwiniętych i silnego dolara. W czerwcu pozycje spekulacyjne na kontraktach na ropę naftową osiągnęły poziom najniższy od 15 miesięcy. Przed spadkiem ceny ropy poniżej 70 dolarów na dłuższą metę zabezpiecza jednak postawa państw OPEC, które zobowiązały się zmniejszyć wydobycie, gdyby notowania surowca znalazły się pod presją podobną jak pod koniec 2008 roku. Kartel naftowy dysponuje jednak wciąż ogromnymi wolnymi mocami przerobowymi – pozostałością po cięciach produkcji z czasów światowej recesji. To z kolei utrudnia znaczące wzrosty cen powyżej 85 dolarów. Po silniejszych wzrostach zbyt duża bowiem będzie presja na podwyższenie kwot wydobycia, gdyż potrzeby budżetowe rządów bardzo się rozrosły i ze względu na niższe wydobycie ciężko je zaspokoić, nawet gdy sytuacja na rynku się nieco poprawiła. Nadzieje na zyski w krótkim terminie może przynieść natomiast sezon huraganowy, który zapowiada się najcięższy od pięciu lat. Jego szczyt przypada na sierpień oraz wrzesień i wtedy może dojść do przerwania dostaw z Zatoki Meksykańskiej. Biorąc pod uwagę doświadczenia z poprzednich lat (min. huragany Rita i Karina) takie zaburzenia z dużym prawdopodobieństwem zaowocują, co najmniej na krótki czas przebiciem poziomu 80 dolarów za baryłkę. I tu trzeba jednak uważać, gdyż cena ropy w małym stopniu zareagowała na huragan Gustav w 2008 – spadki zostały przerwane tylko na chwilę. Jeżeli więc sytuacja fundamentalna się nie poprawi, to burze tropikalne mogą co najwyżej stanowic okazję do krótkoterminowych zysków. Autor: Maciej Bitner, Wealth Solutions Tagi:inwestycje alternatywne , paliwa , kartel naftowy , energetyka , Strony:
1 2 |