Newsletter IPO.pl
Szukaj w IPO.pl

Ankieta

Jaki będzie dominujący trend na giełdach w 2012 roku?
 

Najnowszy raport

Serwisy ipo.pl

Raporty ipo.pl

Pokonać rynek wysokiego ryzyka
25.06.2010.
Aniołowie Biznesu, zamożne osoby prywatne, przedsiębiorcy. Bez tego typu inwestorów Graham Bell prawdopodobnie nie wynalazłby telefonu, a Henry Ford nie wyprodukowałby pierwszego samochodu. Kim są Aniołowie Biznesu? Dlaczego inwestują w ryzykowne przedsięwzięcia? Zabawa, przygoda, chęć osiągnięcia dużych zysków? Jakie są motywacje włączania się zamożnych osób w prowadzenie ryzykownych przedsięwzięć?

Wynalazcy i wizjonerzy

Wynalazcy i wizjonerzy zawsze mieli problemy z pozyskaniem kapitału ze źródeł kredytowych, ponieważ ich projekty charakteryzowały się najczęściej wysokim ryzykiem, a banki niechętnie chciały je podejmować. - Jeśli nie udało się wynalazcy zgromadzić własnego kapitału, bądź pozyskać go od znajomych lub rodziny, miał on małą szansę na realizację swoich projektów - mówi Adrian Fester z PolBAN-u - Polskiej Sieci Aniołów Biznesu. - Na rynku kapitałowym panuje zasada wg której wyższa stopa zwrotu z inwestycji musi wiązać się z większym ryzykiem inwestycyjnym. Dlatego też, znaleźli się chętni na ten łakomy kąsek, w zamian za duże ryzyko utraty kapitału – dodaje Fester.


Instytucja Business Angel ma długą i bogatą tradycję. Graham Bell otrzymał środki na badania nad telegrafem od znajomego prawnika oraz od handlarza skórami, którzy dostrzegli w projekcie potencjał i uznali go za okazję do zarobku. Również Henry Ford na początku XX wieku pozyskał kapitał od zamożnej osoby prywatnej na prace nad koncepcją samochodu i budowę prototypu.

Można wymienić dziesiątki przedsiębiorstw, które wiele lat temu zaczynały jako małe, często jednoosobowe, innowacyjne firmy, a dzięki zastrzykowi finansowemu kapitału prywatnego, odniosły wielki sukces. Dziś wiele z nich działa na skalę globalną np. Google, Skype, Starbucks, Dell, Yahoo!, Apple Computer, Amazon.com, The Body Shop oraz wiele innych.

Od Apple do Skypa
Rynek Business Angels rozwinął się w Stanach Zjednoczonych i tam też najprężniej się rozwinął. Działa na nim ok. 260 000 aktywnych biznesmenów, którzy rocznie inwestują kwotę 20 mld USD w ok. 50 000 spółek. Wśród najbardziej znanych amerykańskich firm, które korzystały z tej formy finansowania we wczesnych fazach rozwoju należy wymienić m.in. Apple, eBay, Google czy Amazon.com. W Europie najwięcej inwestorów działa w Wielkiej Brytanii. Inwestorzy europejscy korzystają z doświadczeń amerykańskich kolegów. Jedną z najbardziej udanych inwestycji ostatnich lat w Europie było powstanie komunikatora Skype, w który w 2002 roku grupa Business Angels zainwestowała 2 mln USD. 3 lata później eBay kupił Skype za kwotę 2,6 mld USD, a inwestorzy pomnożyli swój kapitał 350 razy.

Wszystkie te firmy łączy fakt, że ich powstanie wiązało się z ogromnym ryzykiem inwestycyjnym, a wsparcie Aniołów Biznesu pomogło im zaistnieć na rynku. Właśnie tego typu sukcesy sprawiają, że coraz więcej przedsiębiorców zwraca się o pomoc do Aniołów Biznesu, a sami inwestorzy chętniej współpracują przy realizacji ryzykownych przedsięwzięć. - Pierwszą inwestycją w Polsce, która miała cechy angel investing było powstanie portalu Wirtualna Polska, w który jeden z przedsiębiorców zainwestował w 1995 roku kwotę ok. 100 000 zł – mówi Adrian Fester.
Strony:
1 2 3
Oceń artykuł   Dodaj komentarz

IPO

Jak
pozyskać kapitał?
Zastanawiałeś się nad debiutem giełdowym? Dowiedz się, dlaczego IPO może być najlepszym źródłem finansowania.

Eksperci IPO radzą

Bankowość dostępna z ulicy
Banki obecnie stawiają nie tylko na pocztowe okienka, ale również ...
Kryzys na rynku kredytów hipotecznych?
Rynek kredytów hipotecznych ponownie nas zaskoczył nieoczekiwanymi zmianami. Niezwykle kontrowersyjna ...
Mały i średni przedsiębiorca to dla banku inwestycja
Dobre wyniki sektora bankowego to po części również efekt działalności ...