| Szukaj w IPO.pl |
| Szukaj w IPO.pl |
|
W latach 2007-2013 do wydania z funduszy unijnych 260 mld zł
|
Na lata 2004-2006 Bruksela przyznała Polsce 37 mld zł wsparcia na pomoc dla przedsiębiorców. Do końca I kwartału 2007 r. wydaliśmy z tej sumy ponad 13 mld zł.
Pieniądze, które dostaliśmy na lata 2004-2006, musimy wydać i rozliczyć do końca przyszłego roku. Jeśli nam to się nie uda, to będziemy musieli je zwrócić Brukseli. Rząd zdecydował, że na koniec roku z puli na lata 2004-2006 do beneficjentów trafi 16 mld zł. To daje średnio ponad 1,3 mld zł miesięcznie. Zobacz również Czas biznes planów Najbardziej na funduszach unijnych skorzystali pracownicy i osoby szukające pracy. Łącznie ze wszystkich programów pomocowych, które oferowały np. szkolenia, doradztwo, studia, skorzystało prawie 900 tys. osób. 33 mld zł dla rolników! Kolejną olbrzymią grupą społeczną objętą wsparciem unijnym są rolnicy. Tylko w ramach dopłat bezpośrednich do upraw do tej pory Unia Europejska przekazała około 1,5 mln rolników 21,8 mld zł. To jednak nie wszystkie pieniądze, które trafiły na wieś. Do tego należy doliczyć 4,7 mld zł dla producentów rolnych, 3,4 mld zł dopłat do obszarów o niekorzystnych warunkach gruntowych i 3 mld zł z funduszy unijnych, przeznaczonych na wsparcie obszarów wiejskich. Razem to daje astronomiczną kwotę prawie 33 mld zł. Zobacz również Walkę o dotacje czas zacząć Będzie jeszcze więcej Zobacz również Kiedy i dlaczego może dojść do cofnięcia dotacji Gospodarcze przyspieszenie Eksport do krajów Unii Europejskiej w ostatnich trzech latach był siłą napędową polskiej gospodarki. Dopiero w ostatnim roku dołączyły do niego także inwestycje i konsumpcja krajowa. Jednak od trzech lat wartość wywiezionych z Polski towarów rośnie w tempie zbliżonym do 20 proc., a udział krajów UE w eksporcie ogółem wynosi 80 proc. Jedna czwarta towarów trafia do Niemiec (27 proc.), a kolejnymi odbiorcami są Włochy (7 proc.), Francja (6 proc.) i Wielka Brytania (6 proc.). W ubiegłym roku wartość eksportu przekroczyła barierę 100 mld dolarów, a ekonomiści spodziewają się, że w kolejnych latach dynamika eksportu nadal będzie zbliżona przynajmniej do 15 proc. Jednak eksport netto będzie miał ujemny wkład w tworzeniu PKB, ustępując miejsca inwestycjom i popytowi krajowemu. Ubiegły rok był też rekordowy pod względem inwestycji bezpośrednich, których wartość osiągnęła poziom 11,1 mld euro, czyli była większa o 44 proc. w porównaniu z 2005 rokiem. Zobacz również Umowa o dofinansowanie to nie wszystko - Przed nami praktycznie stały 5-proc. wzrost PKB, m.in. dzięki inwestycjom finansowanym ze środków UE i wydatkom związanym z turniejem Euro 2012. Ale też czekają nas coraz większe napięcia na rynku pracy, brak pracowników w wielu branżach i presja na wzrost płac - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. - Ten wysoki wzrost będzie wspierał utrzymywanie się finansów państwa w ryzach. Dopóki gospodarka będzie silnie rosła, nie grozi nam załamanie finansów publicznych - dodaje. Kolejny etap integracji Zobacz również Rozwiązanie umowy o dofinansowanie unijne Nie wszystkie państwa starej UE otworzyły swoje rynki pracy na polskich pracowników. Polscy rolnicy otrzymują niższe niż ich zachodni koledzy dopłaty bezpośrednie. Do końca 2010 roku polskie firmy będą musiały wdrożyć przepisy dyrektywy o zintegrowanym zapobieganiu zanieczyszczeniom. Ulgi i inne formy wsparcia dla inwestorów w specjalnych strefach ekonomicznych będą obowiązywały najwyżej do 2014 roku. OPINIA POLITYKA Janusz Lewandowski - wiceprzewodniczący komisji budżetowej w Parlamencie Europejskim: Wejście Polski do Unii Europejskiej to była bardzo dobra decyzja. To ogromny krok naprzód. Po wstąpieniu do Unii pojawiło się więcej inwestycji, a co za tym idzie również miejsc pracy. W gruncie rzeczy cała gospodarka ruszyła. Cały sukces naszej ekonomii związany jest z naszą obecnością w Unii Europejskiej. Ludzie, którzy nami rządzą, bez Unii nic by nie osiągnęli. Myślę, że również dzięki członkostwu w Unii dostaliśmy organizację mistrzostw Europy, które są ogromną szansą dla rozwoju naszego kraju. Bez Euro 2012 budowa dróg i autostrad chyba nigdy by nie ruszyła. Działając pod presją całego świata, musimy je wreszcie zbudować. Nie widzę też żadnych zagrożeń wynikających z członkowstwa Polski w Unii Europejskiej. Mimo tych pozytywnych zmian można by było środki płynące z Unii lepiej wykorzystać. Wśród rządzących jest jednak zbyt dużo kłótni i pretensji. Działając w porozumieniu, współpracując lepiej pójdzie nam z absorpcją unijnych pieniędzy. ![]() |